Skoda montowała oprogramowanie fałszujące dane dotyczące emisji spalin

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 września 2015, 21:47
Po Volkswagenie i Audi również Skoda przyznała, że w jej samochodach było instalowane oprogramowanie fałszujące informacje dotyczące emisji spalin. Przyznały się do tego same władze firmy.

Zgodnie z oświadczeniem opublikowanym przez Skoda Auto, z fabryk tej czeskiej firmy wyjechało ponad milion dwieście tysięcy samochodów fałszujących rzeczywistą emisję spalin. Rzecznik zakładów Josef Balaż potwierdził tę liczbę, lecz dodał, że samochody są bezpieczne i nadają się do codziennego użytkowania. Teraz firma zacznie zapraszać klientów na kontrole, które pozwolą ocenić, czy dane auto posiada feralne oprogramowanie czy nie. Koszty całej operacji poniesie koncern Volkswagen.

Tymczasem Jan Mladek - minister przemysłu i handlu powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że skandal może być dotkliwy w skutkach również dla czeskiego przemysłu. Obecnie Mladek najbardziej obawia się nie tyle o los Skody, co czeskich podwykonawców niemieckich koncernów samochodowych.

Do instalowania oprogramowania przyznały się również władze firmy Audi, które poinformowały, że wypuściły na światowy rynek ponad 2 miliony tak wyposażonych pojazdów.

>>> Czytaj też: Dieselgate, czyli jak ekolodzy urządzają nam świat. Krowy trują nas bardziej niż Volkswagen

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj