O aferze spalinowej w Volkswagenie wiedziało znacznie więcej osób. Znamy nowe fakty

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 października 2015, 15:16
Volkswagen
Volkswagen/Media
 Niemiecka prasa donosi, że gdyby nie manipulowanie danymi o emisji, firmie nie udałoby się uruchomić produkcji ważnej serii silników diesla.

Powołując się na inżynierów z koncernu Volkswagen gazeta "Bild am Sonntag" podaje, że manipulacje rozpoczęły się w 2008 roku. Volkswagen kończył wówczas pracę nad nową serią silników diesla. Specjalistom nie udało się jednak osiągnąć wyznaczonych norm emisji spalin, dlatego zdecydowano się instalować oprogramowanie fałszujące dane o emisji. Bez tego całemu projektowi groziło wstrzymanie.

Gazeta "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" podaje tymczasem, że w sprawę zamieszanych było o wiele więcej menadżerów Volkswagena niż dotychczas podawano. Obala to tezę, że za manipulacje odpowiada mała grupa nieuczciwych pracowników. Afera spalinowa wpędziła Volkswagen w głęboki kryzys. Firmie grożą kary liczone w dziesiątkach miliardów euro.

>>> Czytaj też: Relacje Czech z Niemcami najgorsze od 20 lat? Wszystko przez kryzys imigracyjny

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: motoryzacja
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj