Alarm bombowy na pokładzie samolotu z Warszawy do Hurgady. Maszyna lądowała awaryjnie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 listopada 2015, 08:38
samolot czas
alarm bombowy w samolocie z Warszawy do Hurgady/ShutterStock
Maszyna lecąca z Warszawy do Hurgady w Egipcie przerwała rejs z powodu alarmu bombowego. Na szczęście okazał się fałszywy.

Na pokładzie samolotu, który awaryjnie lądował w bułgarskim Burgas, nie znaleziono bomby. Maszyna lecąca z Warszawy do Hurgady w Egipcie przerwała rejs z powodu alarmu, który podniósł jeden z pasażerów.

Samolot awaryjnie wylądował w Burgas nad Morzem Czarnym. Wszyscy pasażerowie i załoga, 161 osób, bezpiecznie opuścili pokład maszyny. Od razu wzięto na przesłuchanie mężczyznę, który zaalarmował załogę. Rzeczniczka miejscowej policji poinformowała, że 60-latek był pod wpływem alkoholu.

>>> Czytaj też: Cała Europa żyje w strachu. W Hanowerze miało wybuchnąć kilka bomb

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj