Czas na wzrosty na GPW

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 października 2008, 08:56
Czas na wzrosty na GPW
Czy tydzień rozczarowań mamy definitywnie za sobą?/DGP
Poprzedni tydzień na warszawskiej giełdzie, z pełną odpowiedzialnością można nazwać, tygodniem rozczarowań.

Najpierw rodzimi inwestorzy dość sceptycznie podeszli do gwałtownego odbicia na zachodnioeuropejskich i amerykańskich parkietach, gdzie w ciągu dwóch dni indeksy wzrosły o 11-15%. Natomiast w ostatni piątek, gdy sytuacja na czołowych światowych rynkach lekko poprawia się (po tym jak inwestorzy w USA dzień wcześniej zignorowali recesyjne dane i skoncentrowali swą uwagę na lepszych od oczekiwań wynikach spółek), na nastrojach w Warszawie zaciążyło gwałtowne pogorszenie sentymentu do całego regionu, związane m.in. z problemami Węgier i Ukrainy.

Nowy tydzień na GPW, po tym pechowym poprzednim tygodniu, powinien rozpocząć się od wzrostów. Po pierwsze dlatego, że nastroje na światowych parkietach poprawiły się, na co wskazuje chociażby dzisiejszy 3,6 proc. wzrost japońskiego indeksu Nikkei.

Po drugie, w piątek rodzimi inwestorzy zostali nieco wyprowadzeni w pole. Węgierski indeks BUX, który w czasie sesji spadał prawie 11,7%, tym samym negatywnie wpływając na zachowanie polskiej giełdy (WIG spadł 4,73%, a WIG20 o stracił 6,35%), na zamknięciu testował poziom 12928,7 pkt., co oznacza spadek BUX-a tylko o 2,35%.

Gdyby przyjąć, że poniedziałkowa sesji w Warszawie przyniesie odreagowanie piątkowej, mało logicznej przeceny, to należy oczekiwać, że rynek na szczyty będą prowadziły przede wszystkim banki, czyli ten segment rynku, który w piątek był liderem spadków.

Obecnie nastroje na giełdzie są fatalne. Nie sposób jednak nie zauważyć, że ta giełdowa sprężyna spadków jest coraz mocniej ściskana. A jak wiadomo, mocno ściskana sprężyna potrafi mocno wystrzelić. Zważywszy na systematycznie pojawiającą się panikę, której towarzyszy coraz większe zniechęcenie inwestorów, można przyjąć, że w październiku zostanie ustanowiony kolejny średnioterminowy dołek. Ten zwrot może nastąpić w każdej chwili. Na podstawie historii można ocenić, że ewentualna korekta przyniesie zwyżkę rzędu 17-23%.

W piątek WIG20 sesję zakończył na poziomie 1779,1 pkt notując stratę rzędu 6,4%. WIG stracił 4,7% i wyniósł 28.624,85, mWIG40 oraz sWIG80 spadły odpowiednio o 2,6% i 1,4%. Obroty na rynku akcji wyniosły 2,01 mld zł. (ISB/X-Trade)

Marcin R. Kiepas


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj