Panika na rynku złotego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 października 2008, 17:20
Dzisiejsza sesja na zagranicznym rynku walutowym przebiegła w dość spokojnej atmosferze. Przeciwieństwem tego była natomiast sytuacja na rynku krajowym, gdzie zapanowała panika, na fali której kursy EUR/PLN oraz USD/PLN urosły do rekordowych poziomów. Drastyczne osłabienie złotego nie wynikało ani z danych fundamentalnych ani z notowań EUR/USD, które były ostatnio wysoko skorelowane z kursem polskiej waluty.

Nie pomogły dobre dane gospodarcze za ostatnie miesiące...

Opublikowane rano okazały się dość dobre i teoretycznie powinny sprzyjać umocnieniu PLN. Okazało się bowiem, że bezrobocie spadło w Polsce do poziomu 8,9 procenta wobec prognoz na poziomie 9,3. Dobry aczkolwiek lekko niższy od prognoz był również odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej za wrzesień. Wynik na poziomie 11,6% był tylko nieznacznie niższy od prognozy zakładającej odczyt równy 11,7%.

...liczą się nie najlepsze prognozy

Dane te potwierdzają, że sytuacja w polskiej gospodarce jest na razie dobra, ale tak jak pisaliśmy już w poprzednich komentarz rynek wycenia przyszłość a nie teraźniejszość. Oznacza to, że inwestorzy oczekują, że gorsze czasy dla polskiej gospodarki dopiero nadejdą. Bardzo ważnym czynnikiem jest fakt, że tak znaczne osłabienie złotego dokonało się pomimo stabilnego kursu EUR/USD. Kurs tej pary pozostawał dzisiaj w wąskim przedziale wahań 1,2730 – 1,2860. 

Nie pomagają uspokojenia polityków

W czasie sesji sytuację próbował łagodzić NBP oraz Ministerstwo Finansów. Przedstawiciele tych instytucji zapewniali, że osłabienie polskiej waluty nie ma podstaw fundamentalnych i jest jedynie przejściowe. Inwestorzy obecnie nie zwracają jednak dużej uwagi ani na wypowiedzi polityków, ani na publikowane dane makroekonomiczne.

Do głosu dochodzą po prostu emocje

Rynkiem rządzą jedynie emocje co widać było szczególnie pod koniec sesji, kiedy to kursy EUR/PLN i USD/PLN zaczęły szybko spadać z poziomów odpowiednio 3,98 i 3,11 do 3,83 i 2,9930. Co ciekawe po tej krótkiej korekcie ponownie do gry przystąpił popyt i kursy zaczęły znowu rosnąć. Poziom zmienności jest obecnie tak duży, że stawianie jakichkolwiek prognoz na najbliższe sesje jest niezwykle trudne. Dopiero po uspokojeniu sytuacji można będzie przeanalizować ostatnie wydarzenia.

Sporządził
Marcin Ciechoński
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj