Dolny Śląsk walczy z automatami do gier za pieniądze. Szacuje się, że działa tam około dwóch tysięcy takich punktów, choć od 1 stycznia pozwolenie na taką działalność mają właściciele pięciu salonów i kasyn.

Służba Celna w regionie rozpoczęła zaostrzone kontrole. Przed tygodniem utraciły ważność niemal wszystkie pozwolenia na automaty, ale właściciele punktów nie rezygnują, bo chodzi o duże pieniądze. Inwestując 20-30 tysięcy złotych można zarobić około 160 tysięcy.

Obecnie pozwolenie na działalność mają cztery salony gier we Wrocławiu i jeden w Lubinie. Służba Celna zapewnia, że pozostałe zostaną zlikwidowane. W całym kraju działa ponad 500 funkcjonariuszy, którzy mają wyeliminować z rynku nielegalne automaty. Nowa ustawa daje możliwość karania nie tylko właścicieli kasyn, ale i ich klientów. Znawcy problemu obawiają się jednak, że automaty do gier zejdą do podziemia.

>>> Czytaj też: Wraca widmo koszmaru z 2008 roku. Soros: globalne rynki stanęły w obliczu kryzysu