Grecja bezradna w sprawie imigrantów. Potrzebne większe wsparcie Frontexu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 stycznia 2016, 13:31
Kryzysu migracyjnego nie można rozwiązywać na poziomie krajowym - oznajmił grecki minister ds migracji Janis Muzalas w wywiadzie dla niemieckich mediów. Podkreślił, że w tym celu potrzebne jest większe wsparcie ze strony Frontexu, zarówno jeśli chodzi o ludzi, jak i o sprzęt.

Janis Muzalas zaprzeczył twierdzeniom, że nie chciała współpracować z Frontexem w sprawie ochrony jej granic, które są jednocześnie granicami UE. Dodał, że takie poglądy pojawiają się w ramach wewnętrznych rozgrywek pomiędzy państwami Wspólnoty i zrzucania odpowiedzialności jeden na drugiego.

Podkreślił, że Do tej pory do Grecji przyjechało 800 unijnych funkcjonariuszy, a Ateny prosiły o 1800 i o sto statków. Grecy otrzymali także 45 urządzeń do pobierania odcisków palców migrantów, ale potrzebują co najmniej sto.

Grecki minister zaznaczył też, że pomimo obietnic Turcji nie zmniejszyła się fala migrantów, która dociera stamtąd na greckie wyspy, a jedynie zmieniły się jej proporcje. Dawniej przybywało około 80 procent uchodźców i 20 procent ekonomicznych migrantów. Teraz jest to pół na pół.

>>> Czytaj też: Austria uderza w migrantów ekonomicznych. Będą zawracani na granicach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj