Resort podkreślił w swoim stanowisku wobec opinii o projekcie od niektórych instytucji finansowych, że podatek bankowy funkcjonuje z powodzeniem w wielu unijnych państwach i wspiera rozwój gospodarczy tych państw.
"Nie widzimy znacznego ryzyka spadku tempa akcji kredytowej. Rozwija się ona na poziomie nominalnego i jest poniżej potencjału od wielu lat - podatek nie jest więc zmienną wpływająca istotnie na przyrost akcji kredytowej" - czytamy w stanowisku.
Resort zwraca także uwagę, że w przeciwieństwie do krajów Europy Zachodniej pochodzącymi z budżetów poszczególnych państw, a co było spowodowane błędami nadzorczymi na poziomie tych państw i akceptowaniem zarówno przez banki jak i regulatorów niemożliwego do oszacowania ryzyka.
Według MF, na podatek bankowy należy patrzeć w szerszym kontekście gwarancji depozytów ze strony finansów publicznych. Dlatego wbrew opinii EBC istnieje realny związek podatku z publicznym wsparciem. "Zwracamy uwagę, że były w Polsce co najmniej dwie ustawy (BGŻ z 94 r. i o restrukturyzacji finansowej przedsiębiorstw i banków z 93 r.), na mocy których środki budżetowe zasiliły sektor bankowy" - podkreślono także.
"W stosunku do wysokości podatków płaconych w Europie Zachodniej podatki płacone przez sektor bankowy w Polsce były niskie, a jego zyskowność bardzo wysoka. Od roku 2004 stawka podatku dochodowego od osób prawnych wynosi w Polsce " - czytamy dalej.
W opinii resortu, projekt ustawy nie wymaga notyfikacji EBC.
Pod koniec ub.r. Sejm uchwalił ustawę o podatku od niektórych instytucji finansowych, zwiększając jednocześnie stopę opodatkowania do zapisanych wcześniej w projekcie. Nowym podatkiem zostaną objęte od lutego 2016 r. banki, firmy ubezpieczeniowe i pożyczkowe.
