Koniec z otwartymi drzwiami? Niemcy zmieniają ton wobec uchodźców

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 lutego 2016, 10:34
Prasa w Niemczech zauważa, że rząd Angeli Merkel sukcesywnie zaostrza ton wobec uchodźców. Komentatorzy zwracają uwagę na niedawne słowa niemieckiej kanclerz, która stwierdziła, że Irakijczycy czy Syryjczycy będą musieli wrócić do swoich krajów, gdy skończy się trwający tam konflikt.

Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ocenia, że słowa Merkel nie oznaczają jeszcze rewolucji, ale świadczą o tym, że kultura witania uchodźców uzupełniania jest kulturą pożegnania. Jak czytamy, wielu Niemców długo czekało na taki sygnał. Merkel najwyraźniej zrozumiała co dzieje się w jej kraju i w jej własnej partii. Niezadowolenie z polityki rządu osiągnęło taki rozmiar, że trzeba zacząć działać - pisze komentator gazety. Ale nie tylko Angela Merkel zaostrza ton w debacie o migrantach.

Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" przypomina słowa minister pracy, która zapowiedziała ograniczenie świadczeń socjalnych dla uchodźców, czy wypowiedź ministra spraw wewnętrznych o tym, że wielu imigrantów z Afganistanu zostanie odesłanych do domów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj