Występując na konferencji prasowej w Lublanie po spotkaniu z minister obrony Słowenii Andreją Katicz zaznaczył, iż metody postępowania Frontexu są zbyt powolne. "Nie uważam tego za zarzut. Frontex nie dorósł do reagowania na to wyzwanie w takim tempie" - powiedział Doskozil, dodając, że stąd wzięła się propozycja wspólnego zabezpieczenia zewnętrznych granic UE. Poinformował również, że Austria chce uczynić tę kwestię głównym tematem spotkania ministrów obrony państw , które odbędzie się w Wiedniu 31 marca i 1 kwietnia.
By wypełnić stawiane mu zadania, musi zwiększyć swą liczebność do 4 tys. funkcjonariuszy. Doskozil zadeklarował, iż jest "bardzo sceptyczny, czy da się to szybko osiągnąć". Jak jednocześnie wskazał, "z misją cywilno-wojskową moglibyśmy względnie szybko reagować, względnie szybko tworzyć na miejscu takie struktury, które potem krok po kroku i sukcesywnie byłyby przejmowane przez Frontex". Misja taka mogłaby być użyta nie tylko przy zabezpieczaniu unijnej granicy zewnętrznej, ale także przy zawracaniu uchodźców w ramach porozumienia UE z Turcją - podkreślił.
Doskozil bronił też przedsięwzięć podejmowanych przez Austrię dla ochrony jej własnych granic, w tym granicy z Włochami. Według niego po zamknięciu trasy bałkańskiej - za co wyraził także uznanie dla Słowenii - uchodźcy próbują się teraz przedzierać przez Węgry i Włochy.
Minister poinformował, że mimo zamknięcia trasy bałkańskiej w Austrii składa się wciąż od 100 do 120 wniosków azylowych dziennie, co jego zdaniem należy przypisać trzem czynnikom: przemytowi ludzi przez Bułgarię i Węgry, nielegalnemu przedostawaniu się przez granicę z Włoch i przyjmowaniu z powrotem uchodźców z Niemiec. "Byłoby błędnym rozwiązaniem poczekać, aż nastąpi pewna liczba akcji przemytniczych i wtedy podjąć przedsięwzięcia na granicy. Musimy działać teraz i od początku jasno pokazywać, co jest naszym zamiarem" - zadeklarował Doskozil.
>>> Czytaj też: To już koniec Szwecji jaką znamy? "System jest na granicy wytrzymałości"
