Liban: Prawie 10 lat więzienia dla byłego ministra powiązanego z Syrią

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 kwietnia 2016, 12:10
Sąd w Libanie skazał w piątek na dziewięć lat i dziewięć miesięcy więzienia byłego libańskiego ministra Michela Samahę, oskarżonego o przemyt materiałów wybuchowych i planowanie zamachów bombowych. Samaha jest powiązany z prezydentem Syrii Baszarem el-Asadem.

Był to powtórny proces; w zeszłym roku Samaha, zatrzymany w sierpniu 2012 roku, usłyszał wyrok czterech i pół roku więzienia. Sąd uznał go za winnego "prób przeprowadzenia akcji terrorystycznych i udziału w grupie zbrojnej". W styczniu br. został zwolniony za kaucją w związku z powtórzeniem procesu.

Według aktu oskarżenia Samaha, były minister ds. informacji Libanu i jednocześnie doradca prezydenta Syrii, planował z szefem syryjskich służb bezpieczeństwa zamachy w Libanie i zabójstwa libańskich polityków oraz duchownych wrogich wobec Damaszku.

Na pierwszej rozprawie Samaha przyznał, że w sierpniu 2012 roku przewoził swym samochodem materiały wybuchowe z Damaszku do Libanu. Mówił wtedy, że zamachy miały na celu ochronę Libanu. Twierdził, że chodziło o przeprowadzenie zamachów na granicy, aby spowodować jej zamknięcie i uniemożliwić przedostanie się przez nią Libańczyków pragnących przyłączyć się do rebelii przeciwko reżimowi Asada. Nie sprecyzował, czy brał udział w planowaniu tych zamachów.

Od czasu wycofania się w 2005 roku, po prawie 30 latach, oddziałów syryjskich z Libanu, w serii zamachów na osobistości libańskie wrogie wobec Damaszku zginęło wiele osób, w tym sunnicki polityk, były premier Libanu Rafik Hairiri.

Antagonizmy między sunnitami a szyitami w Libanie, żywe od wojny domowej z lat 1975-1990, zaogniły się po wybuchu konfliktu w Syrii, gdzie od marca 2011 roku trwa rewolta przeciw Asadowi. Społeczności religijne są podzielone na stronników Asada i zwolenników rebeliantów usiłujących go obalić. Mniejszość alawicka, z której wywodzi się Asad, to wyznawcy skrajnego odłamu szyizmu; wielu sunnitów uważa ich za niewiernych. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj