Recykling uderzy firmy po kieszeni

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 listopada 2008, 03:00
recykling
Sortowanie śmieci/ST
Przedsiębiorcy protestują przeciwko obowiązkowi przeznaczania 0,1 proc. rocznych przychodów na kampanie edukacyjne o recyklingu. Takiej zmiany w prawie chcą senatorowie.

Na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu senatorowie będą głosowali nad przyjęciem noweli ustawy o zużytym sprzęcie elektronicznym i elektrycznym. W ubiegłym tygodniu senacka komisja wprowadziła do niej kontrowersyjny zapis, który nakłada na przedsiębiorców obowiązek przeznaczania 0,1 proc. rocznych przychodów ze sprzedaży sprzętu na organizowanie kampanii promujących recykling. Zdaniem przedsiębiorców senatorowie chcą nałożyć ukryty podatek ekologiczny.

- To bardzo niebezpieczna propozycja, bo wzięto pod uwagę przychody firm. Około 28 proc. dużych i średnich firm nie przynosi zysku. Dla nich wejście w życie tego przepisu oznacza powiększenie strat - mówi forsal.pl Agata Drewniak, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Dodaje, że kolejnym absurdem jest to, że firmy, które nie mają nic wspólnego z organizacją kampanii społecznych, będą musiały zacząć je prowadzić.

- Zmiana zmusi firmy informatyczne, które większość swoich przychodów generują ze sprzedaży oprogramowania i usług, do prowadzenia podwójnej księgowości, by wydzielić przychód sprzętu. To dla nich dodatkowe obciążenie administracyjne i koszty - mówi Piotr Mękarski ze Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.

Dodaje, że duże firmy informatyczne nie sprzedają produktów klientom indywidualnym, tylko przedsiębiorcom i urzędom. Czy mają kolportować w urzędach ulotki promujące recykling?

Przedsiębiorcy obawiają się drakońskich kar za niewywiązanie się z obowiązku finansowania kampanii edukacyjnych. Mogą one wynieść nawet 1 mln zł.

Organizacje odzysku zużytego sprzętu będą beneficjentem, bo jedynym sposobem uniknięcia obowiązku wydawania środków na kampanie jest podpisanie z nimi umów o zbiórce zużytego sprzętu. Wykonują one ten obowiązek za inne firmy, pobierając opłatę od każdego sprzedanego na rynku urządzenia.

- Do tej pory tylko organizacje odzysku musiały przeznaczać część przychodów na działania edukacyjne. Nałożenie takiego obowiązku na firmy doprowadzi do równouprawnienia - uważa Grzegorz Skrzypczak, prezes ElektroEko, największej polskiej organizacji odzysku.

1 mln zł

kary grozi firmie, która nie sfinansuje kampanii edukacyjnych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj