Nasz VAT, niemiecki zysk

Port Elizabeth, New Jersey, Źródło: pl.wikidedia.org, fot. Captain Albert E. Theberge, NOAA Corps
Port Elizabeth, New Jersey, Źródło: pl.wikidedia.org, fot. Captain Albert E. Theberge, NOAA Corps /Wikimedia Commons
Agencje celne miały konkurować z Hamburgiem, a raczej się tam przeniosą. Straci polski budżet, a zarobią zachodni sąsiedzi. Takie mogą być skutki planowanych zmian podatkowych.

Projekt został już przyjęty przez rząd i czeka na rozpatrzenie przez Sejm. W obecnym kształcie budzi jednak wiele obaw, przede wszystkim agencji celnych i spedytorów. Mieliby oni odpowiadać solidarnie za VAT niewpłacony przez importera. Liczą na zdrowy rozsądek posłów i wykreślenie proponowanego przez rząd przepisu z projektu ustawy o zmianach w VAT. Podobnych rozwiązań próżno szukać za zachodnią granicą. – Rozważamy przeniesienie tam swojego biznesu. Trudno będzie działać w sytuacji, w której urzędnicy fiskusa mogą w każdej chwili zwrócić się do nas po zapłatę, np. pół miliona złotych VAT, jeśli nie wpłacił go nasz klient – wyjaśnia w rozmowie z DGP Leszek Zawada z agencji celnej Sadmax. Podkreśla, że agencja ma odpowiadać przez 5 lat, aż do przedawnienia zobowiązania podatkowego, więc w tym czasie będą też biegły odsetki za zwłokę. Zwraca uwagę na to, że w Niemczech nie ma tak surowych przepisów i jeśli zapis o solidarnej odpowiedzialności nie zostanie zmieniony, to najprawdopodobniej tam będzie dokonywana większość odpraw celnych.

Podobne obawy zgłaszały Ministerstwu Finansów organizacje branżowe. Polska Izba Cła, Logistyki i Spedycji podkreślała, że agencje celne i spedytorzy jako przedstawiciele bezpośredni importerów nie mają żadnej możliwości sprawdzenia rozliczeń podatkowych swoich klientów. Tym samym ustawodawca żąda od nich odpowiedzialności za coś, nad czym nie mają żadnej kontroli – alarmowano. Dodatkowo Polska Izba Cła, Logistyki i Spedycji przypomniała, że niedawno rząd liberalizował przepisy dotyczące rozliczania VAT przy imporcie.

Miało to zachęcić importerów do odprawiania się w polskich portach. Dzięki temu już o 25 proc. wzrosły wpływy budżetowe z cła – oszacowała organizacja. Przestrzega jednak, że te same firmy za chwilę wrócą odprawiać się za zachodnią granicę. Podkreśla, że obciążanie agencji celnych odpowiedzialnością za VAT niezapłacony przez importera ma tyle sensu, ile obciążenie biura rachunkowego za podatek niewpłacony przez jego klienta. Ministerstwo Finansów argumentuje, że obciążenie agencji celnych solidarną odpowiedzialnością za VAT importera przyczyni się do wzrostu dochodów budżetowych z uszczelnionego w ten sposób VAT. Eksperci i branża są przekonani, że skutki nowego pomysłu będą przeciwne do zamierzonych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Mariusz Szulc
Mariusz Szulc
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce podatkowej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNasz VAT, niemiecki zysk »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj