USA prężą muskuły przed Rosją. "WSJ": Rejs lotniskowca na Morze Śródziemne to przesłanie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 czerwca 2016, 15:42
armia amerykańska, wojsko
Amerykańska armia/ShutterStock
"Wall Street Journal" zwraca w czwartek uwagę na rejs amerykańskiego lotniskowca USS Harry S. Truman; okręt ten w zeszłym tygodniu przemieścił się z Zatoki Perskiej na wschodnią część Morza Śródziemnego. "WSJ" pisze, że jest to "wyraźne przesłanie do Rosji".

Kontradmirał Bret Batchelder, najwyższy rangą oficer na tym lotniskowcu, powiedział w tym tygodniu zaproszonym na pokład dziennikarzom, że przejście okrętu z Zatoki Perskiej przez Kanał Sueski jest "prężeniem muskułów, żeby zapewnić sojuszników w NATO o amerykańskim zobowiązaniu do utrzymania równowagi sił morskich w rejonie Morza Śródziemnego".

"To jest demonstracja możliwości. Nie ulega kwestii. Niewątpliwie są tacy, którzy to obserwują i jest to obrazowa demonstracja tego, do czego jesteśmy zdolni" - cytuje "WSJ" kontradmirała.

Zdaniem gazety, wysłanie lotniskowca na Morze Śródziemne daje wgląd w amerykańską strategię militarną w czasie, kiedy Rosja agresywnie potwierdza swą obecność w tym regionie, wykorzystując swą marynarkę wojenną i lotnictwo do przechylenia szali w trwającym już pięć lat konflikcie syryjskim na korzyść prezydenta Syrii Baszara el-Asada.

"WSJ" odnotowuje opinię niewymienionego z nazwiska przedstawiciela sektora obronnego w Waszyngtonie, który powiedział, że rejs lotniskowca USS Harry S. Truman na Morze Śródziemne jest "sygnałem dla Moskwy" oraz demonstracją "elastyczności operacyjnej i zasięgu" marynarki wojennej USA.

Gazeta zwraca zarazem uwagę, że od trzech lat utrzymuje na Morzu Śródziemnym od 10 do 15 okrętów z powodu konfliktu w Syrii. W marcu rosyjskie media państwowe informowały, że latem zostanie tam wysłany jedyny rosyjski lotniskowiec Admirał Kuzniecow.

Zdaniem "WSJ" "rosyjskie i amerykańskie cele, jeśli chodzi o syryjską wojnę, nie są całkiem sprzeczne" - Moskwa i reżim syryjski zwalczają Państwo Islamskie, podobnie jak koalicja pod wodzą USA.

Kontradmirał Batchelder zauważył, że obecność lotniskowca USS Harry S. Truman na Morzu Śródziemnym mogłaby być ogromnym atutem, jeśli USA i ich sojusznicy mieliby rozpocząć operację przeciwko Państwu Islamskiemu w Libii. Gazeta pisze, że USA rozważają operację w tym kraju.

"WSJ" odnotowuje, że US Harry S. Truman od listopada zeszłego roku aktywnie uczestniczy w operacjach militarnych przeciwko Państwu Islamskiemu w Iraku i w Syrii.

Agencja Associated Press zwraca uwagę, że - jak poinformowały - do Morza Śródziemnego zbliża się drugi lotniskowiec amerykański, USS Dwight Eisenhower z grupą uderzeniową krążowników rakietowych i niszczycieli. AP podkreśla, że po raz pierwszy od inwazji na Irak w 2003 roku na tych wodach znajdą się równocześnie dwa amerykańskie lotniskowce.

>>> Czytaj też: Rosja zagraża Europie Wschodniej. NATO musi znaleźć sposób, by powstrzymać ewentualną agresję [WIDEO]


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj