Ukraina: Poroszenko: zmiany konstytucji po zapewnieniu bezpieczeństwa w Donbasie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 czerwca 2016, 12:51
Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył we wtorek, że zmiany w konstytucji, przewidujące decentralizację, zostaną wprowadzone dopiero po zapewnieniu całkowitego bezpieczeństwa w zajętym przez prorosyjskich bojowników Donbasie.

Prezydent mówił o tym podczas uroczystego posiedzenia parlamentu w Kijowie, poświęconego obchodzonemu we wtorek Dniu Konstytucji. Wskazał, że w nowelizacji ustawy zasadniczej powinny znaleźć się słowa o samostanowieniu narodu tatarskiego w ramach państwa ukraińskiego.

„Dla wniesienia zmian do konstytucji w tej części (dot. decentralizacji) potrzebne jest spełnienie jasno określonych warunków, przede wszystkim w sferze bezpieczeństwa. Powinno nastąpić całkowite i trwałe wstrzymanie ognia” – powiedział.

Poroszenko przekazał, że takie stanowisko ukraińskich władz przyjmowane jest ze zrozumieniem przez europejskich partnerów.

„Zmiany do konstytucji powinny być przygotowywane szczegółowo i na podstawie szerokiej dyskusji społecznej, z udziałem prawników oraz z ekspertyzami tak szanowanych struktur europejskich, jak Komisja Wenecka” – zaznaczył.

„Jeszcze raz podkreślam, że powinniśmy również wnieść zmiany do 10. artykułu konstytucji, który mówi o Autonomicznej Republice Krymu. Zmiany te powinny być oparte na prawie narodu Tatarów krymskich do samostanowienia w składzie suwerennego i niezawisłego państwa ukraińskiego” – oświadczył Poroszenko.

Dzień Konstytucji obchodzony jest na Ukrainie od 1996 roku, kiedy to parlament po długich dyskusjach przyjął ustawę zasadniczą. Obecna dyskusja nad nowelizacją konstytucji to m.in. wynik zobowiązań, które Kijów przyjął w ramach mińskich porozumień pokojowych na rzecz uregulowania konfliktu z separatystami w Donbasie.

Chodzi o nowelizację ustawy zasadniczej w dziedzinie decentralizacji, w której zawarto zapis nazywany punktem o "szczególnym statusie" samorządów na opanowanych przez separatystów obszarach Donbasu. Zdaniem wielu polityków status ten osłabia suwerenność Ukrainy i jest na rękę Rosji.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj