Premier: prezydent nie chce podpisać Traktatu Lizbońskiego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 listopada 2008, 15:55
Premier Donald Tusk powiedział w sobotę, że prezydent Lech Kaczyński nie chce podpisać Traktatu Lizbońskiego mimo, że publicznie obiecał, że to zrobi. Tusk podkreślił też, że prezydentowi Francji Nicolasowi Sarkozy'emu zależało na spotkaniu z L.Kaczyńskim 6 grudnia w Gdańsku.

6 grudnia nie dojdzie do spotkania Lecha Kaczyńskiego i Nicolasa Sarkozy'ego, ponieważ w tym czasie polski prezydent będzie przebywał z wizytą w Azji.

Kancelaria Prezydenta podkreśla, że od początku uprzedzała, że to data "ryzykowna", bo w tym czasie Lech Kaczyński ma odwiedzić Japonię, Mongolię i Koreę Południową i ostatecznie tej wizyty nie udało się przesunąć. Lech Kaczyński będzie przebywał w Azji od 1 do 7 grudnia.

Tusk podkreślał w sobotę, że Japonia jest bardzo ważnym państwem, podobnie bardzo ważna jest wizyta prezydenta w Japonii. "Prosiłbym, aby nikt więcej nie mówił, że prezydent Kaczyński wybiera nieważną wizytę w miejsce ważnej wizyty prezydenta Sarkozy'ego, bo to jest nieprawda" - mówił Tusk.

Podkreślił jednocześnie, że ma "poważne zastrzeżenia do sprawności pracy Kancelarii Prezydenta i samego prezydenta". "Bo prezydentowi Sarkozy'emu bardzo zależy na tym, żeby być nie 6 grudnia konkretnie, tylko żeby być w grudniu w Polsce, żeby skłonić Lecha Kaczyńskiego do podpisania Traktatu Lizbońskiego. Jestem przekonany, że każda inna data też by wchodziła w rachubę" - ocenił szef rządu.

"Tu nie chodzi o to, że data nie pasuje. Tu chodzi o to, że Lech Kaczyński nie zamierza podpisać Traktatu Lizbońskiego - mimo, że go negocjował i obiecał publicznie, że to zrobi" - mówił Tusk.

Premier podkreślił, że w Gdańsku będą obecni premierzy rządów, którzy tworzą razem z Polską sojusz ws. pakietu klimatycznego.

"Więc jest ok. Trudno - nie będzie prezydenta - będzie pewnie inna okazja, żeby ze sobą porozmawiali. Problemem jest to, że prezydent nie chce podpisać Traktatu Lizbońskiego, a prezes Jarosław Kaczyński mówi: do euro - nigdy. To są poważne kłopoty i o to mam pretensje. Natomiast Japonia - ważny kraj" - podkreślił Tusk.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj