"Turcy cypryjscy działają konstruktywnie, z całą szczerością. Dla Greków cypryjskich, którzy zawsze czynili przeszkody, jest to ostatnia szansa. Radzimy im, aby mądrze z niej skorzystali" - powiedział turecki premier w Ankarze na wspólnej konferencji prasowej z premierem Tureckiej Republiki Cypru Północnego (RTCP) Huseyinem Ozgurgunem.

W maju bieżącego roku sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun i szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker ocenili, że porozumienie w sprawie uregulowania konfliktu cypryjskiego mogłoby zostać wypracowane jeszcze przed końcem roku. Sekretarz generalny ONZ dodał wtedy, że rozmowy w tej sprawie posuwają się naprzód.

Cypr Północny, zamieszkany przez Turków cypryjskich, oderwał się od Republiki Cypryjskiej w wyniku interwencji armii tureckiej w 1974 roku, kiedy grecko-cypryjscy nacjonaliści w porozumieniu z juntą wojskową w Atenach obalili pierwszego prezydenta niepodległej Republiki Cypryjskiej arcybiskupa Makariosa.

Reklama

Samozwańczy rząd Nikosa Sampsona trwał zaledwie kilka dni, po czym do władzy powrócił legalnie wybrany Makarios; podział wyspy okazał się jednak trwały. Między Republiką Cypryjską a Turcją panuje tymczasowe zawieszenie broni. Państwa te po dziś dzień nie utrzymują stosunków dyplomatycznych.

RPCP jest prawie w całości sponsorowana przez Turcję, która co roku przekazuje tam około 400 milionów dolarów.

>>> Czytaj też: Prasa na Węgrzech: Polscy rolnicy bezlitośnie zdominowali węgierskich. Możemy się od nich uczyć