"FT": Reakcja niemieckich władz na akty przemocy zasługuje na uznanie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 lipca 2016, 11:01
Widok na Berlin
Widok na Berlin/ShutterStock
Niemieckie władze zasługują na uznanie za proporcjonalny charakter swej odpowiedzi na zagrożenie aktami przemocy - komentuje w środę brytyjski "Financial Times". Dodaje, że Berlin słusznie wyważa między nakazami prawa i porządku a swobodami obywatelskimi.

"Wziąwszy pod uwagę dwa ataki z udziałem niedawnych migrantów, które wydają się inspirowane przez Państwo Islamskie, oczekiwanie zdecydowanej reakcji ze strony niemieckich władz jest zrozumiałe" - pisze gazeta w artykule redakcyjnym. Dodaje jednak, że "na Niemczech spoczywa wyjątkowa odpowiedzialność wypracowania ostrożnej równowagi", która będzie przykładem dla całej Europy.

"FT" przypomina, że Niemcy w ubiegłym roku otworzyły drzwi dla ponad miliona uchodźców, a inicjatywa tamtejszych władz wywołała krytykę części europejskich sojuszników. "Ostatnie ataki nie ułatwią wypracowania wspólnej europejskiej odpowiedzi na kryzys uchodźczy" - uważa dziennik, odnotowując także zaniepokojenie wielu niemieckich obywateli, które przyczynia się do wzrostu poparcia dla populistycznej

Odnotowując niedawne akty przemocy w Niemczech, "FT" pisze, że były one "przerażające", ale "na mniejszą skalę niż ataki we Francji i Belgii w ciągu 18 minionych miesięcy, a także Hiszpanii i W. Brytanii w latach 2004 i 2005". Londyński dziennik zauważa, że "najbardziej morderczy z nich, kiedy 18-letni Niemiec pochodzenia irańskiego, urodzony i wychowany w Niemczech, zastrzelił dziewięć osób w Monachium, a następnie popełnił samobójstwo, raczej nie ma związku z niedawną falą migracyjną ani terroryzmem islamistycznym". Takich związków dowiedziono w przypadku ataku przeprowadzonego przez syryjskiego uchodźcę w , ale w tym przypadku sprawca podejmował również próby samobójcze i leczył się psychiatrycznie - zauważono w komentarzu.

z uznaniem pisze o proporcjonalnej reakcji niemieckich władz. "MSW wzmocniło obecność policyjną na lotniskach i dworcach kolejowych i zarządziło więcej kontroli w pobliżu granic. W zakresie, w jakim może to powstrzymać przepływ broni w obrębie strefy Schengen, jest to rozsądny krok" - ocenia. Pisze też, że niemieckie władze nie "naśladują dotychczas Francji i Belgii jeśli chodzi o rozlokowanie tysięcy żołnierzy na ulicach wielkich miast"; obowiązują tam "precyzyjne ograniczenia konstytucyjne jeśli chodzi o wykorzystanie sił zbrojnych w kraju" - dodaje.

podsumowuje, że w dawnych przy rozprawie z terroryzmem ze strony władze ograniczyły swobody obywatelskie "bardziej niż to było konieczne". "Współczesne Niemcy to dojrzała demokracja, której zdeterminowanie, by chronić obywateli, ich praw i zdecydowanej większości uchodźców, którzy przybyli z pokojowymi zamiarami, zasługuje na poparcie całej Europy" - napisano w artykule.

>>> Czytaj też: Polska odsyła uchodźców z Tadżykistanu. HFPC prosi zachodnie instytucje o interwencję

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj