Premier i szef NBP rozmawiali o terminie wprowadzenia euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 listopada 2008, 19:56
Szanse na wejście Polski do strefy euro w 2012 roku są "w stu procentach realne" - powiedział premier Donald Tusk po ponad dwugodzinnym spotkaniu z prezesem Narodowego Banku Polskiego Sławomirem Skrzypkiem i członkami Rady Polityki Pieniężnej.

Prezes NBP pytany, czy i jego zdaniem przystąpienie Polski do strefy euro jest realne w tym terminie, powiedział, że nie jest teraz w stanie "w pełni kwantyfikować tego scenariusza". Dodał jednak, że ze strony NBP będzie pełna współpraca z rządem, aby wszystkie konieczne dokumenty zostały przygotowane.

Zarówno Tusk, jak i Skrzypek zadeklarowali, że rząd i NBP będą ze sobą ściśle współpracować, by Polska mogła zrealizować założony plan przyjęcia euro.

"Jesteśmy przekonani, że plan przystąpienia Polski do strefy euro wymaga bardzo intensywnej pracy instytucji bezpośrednio odpowiedzialnych za powodzenie tego przedsięwzięcia" - powiedział premier. Dodał, że do podobnych wniosków doszli wszyscy uczestnicy spotkania.

"Bierzemy pewną zmienną pod uwagę i nie znamy skutków finansowych działania tej zmiennej, tzn. kryzysu finansowego w Europie i na świecie" - powiedział Tusk.

Według niego, nikt odpowiedzialny nie powie jednak, jak w maju będą wyglądały takie kategorie jak m.in. wzrost gospodarczy i inflacja.

"My prognozujemy i staramy się robić to rzetelnie, ale wiadomo, że z całą pewnością ryzyka wzrosły, a nie zmalały" - oświadczył premier.

Tusk powiedział, że oznacza to "bardziej zacieśnioną i skoordynowaną współpracę tych instytucji, w szczególności NBP i rządu, w tym Ministerstwa Finansów".

W opinii premiera, zmiana konstytucji jest warunkiem koniecznym, by przystąpić do mechanizmu ERM2. Według niego, zmiana ta powinna być także "naturalnym efektem tego, że jesteśmy w Unii Europejskiej". Dodał, że będzie to tłumaczył partnerom politycznym.

Również prezes NBP jest zdania, że zmiana konstytucji musi nastąpić przed wejściem do ERM2.

"Obok zaburzeń, które mogą wpływać na kurs naszej waluty, sytuacja, gdzie dyskusje polityczne mogą być serią werbalnych interwencji, nie byłaby dla nas korzystna. Uważam, że przed wejściem do ERM2 te procesy trzeba zakończyć" - powiedział Skrzypek.

Jego zdaniem sytuacja na rynkach międzynarodowych może mieć wpływ na zachowanie naszej waluty w ERM2.

Waluta, która pozostaje w ERM2, przez dwa lata jest związana z euro, a jej kurs może się wahać w stosunku do euro tylko o plus/minus 15 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj