Migracyjny skandal w Niemczech? 30 proc. uchodźców może pracować niewolniczo

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 sierpnia 2016, 12:20
Imigranci
Imigranci/ShutterStock
Wielu uchodźców wykorzystywanych jest w Niemczech do pracy na czarno jako tania siła robocza - podała we wtorek niemiecka telewizja NDR. Pośrednictwem trudnią się pracownicy ośrodków dla imigrantów - twierdzą autorzy materiału.

NDR opiera się na własnym śledztwie dziennikarskim przeprowadzonym w Hamburgu, Berlinie, Dolnej Saksonii i Saksonii-Anhalcie. Stacja przyznaje, że trudno dotrzeć do sprawdzonych danych ilustrujących skalę tego zjawiska.

Służby celne, które w Niemczech są odpowiedzialne za walkę z pracą na czarno, mówią o dziesięciu przypadkach nielegalnej pracy uchodźców na miesiąc.

Eksperci twierdzą, że skala zjawiska jest znacznie większa; naukowcy z uniwersytetów w Tybindze i Linzu utrzymują, że , którzy przyjechali w zeszłym roku do Niemiec, .

Pracownicy socjalni i osoby pomagające uchodźcom w Berlinie i Dolnej Saksonii szacują, że nielegalną pracę wykonuje od 10 do 50 proc. uchodźców. Oznacza to, że co najmniej 100 tys. imigrantów zatrudnionych jest w szarej strefie.

Z badań przeprowadzonych przez dziennikarzy NDR wynika, że pośrednictwem trudnią się nierzadko pracownicy ośrodków dla imigrantów i pobierają za to prowizję. (PAP)

>>> Czytaj też: Pracujemy do granic wytrzymałości. Bo chcemy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj