Używana bielizna za pokój. Na Wyspach kwitnie "mieszkaniowa prostytucja"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 października 2016, 12:41
Mieszkanie w stylu glamour
Mieszkanie w stylu glamour/Media
Jeżeli nie stać cię na wynajęcie mieszkania w Wielkiej Brytanii, niektórzy właściciele zamiast pieniędzy zaakceptują używaną bieliznę.

Rosnące w zawrotnym tempie ceny nieruchomości oraz ograniczenia budowlane doprowadziły do dramatycznego niedoboru mieszkań w Londynie – pisze portal Quartz. Problem zaczyna przybierać absurdalne rozmiary. Kwitnie proceder oferowania dachu nad głową w zamian za usługi seksualne.

Problem został dokładnie opisany na blogu Londonist. Na portalu ogłoszeniowym Craglist znajduje się wiele ofert wynajmu za cenę od funta dziennie dla „otwartych i młodych dziewczyn, które są otwarte na wiązanie i posłuszeństwo” oraz takich, które zgodzą się na „oddanie współlokatorowi używanej bielizny”. Co ciekawe, tego typu ogłoszenia nie naruszają regulaminu strony.

Dynamiczny rozwój jest spowodowany ekstremalnymi cenami oraz brakiem rządowych programów wsparcia dla osób, które potrzebują dachu nad głową.

Czynsze w Londynie i Anglii rosną z krótką przerwą od 10 lat (w niektórych latach nawet o 4 proc. rocznie).

Ceny mieszkań na Wyspach również zwiększają się regularnie. W ciągu 12 miesięcy (do sierpnia 2016) poszły w Anglii w górę o 2,4 proc. Zresztą trend ten jest obserwowany na całym świecie. Ceny mieszkań na zachodnim brzegu USA w ciągu następnego roku mają zanotować rekordowy wzrost. W Seattle i Portland podwyżki przekroczą 7 proc.

Amerykański portal Zillow spodziewa się wzrostu cen mieszkań w 23 z 35 największych obszarów metropolitalnych, chociaż w 11 z nich ma on spowolnić. Niedobory mieszkań w wielu miastach USA wynikają z ich zawodowej atrakcyjności. Technologiczne huby takie jak Seattle albo San Francisco przyciągają wielu zdolnych pracowników, którzy napędzają popyt. Niestety podaż nie rośnie w równie szybkim tempie.

>>> Polecamy: Deweloperzy znów sprzedają dziury w ziemi. Powrót boomu na mieszkania?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj