Koniec tygodnia przyniósł osłabienie złotego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 października 2016, 17:30
W piątek złoty nadal tracił na wartości wobec euro i franka szwajcarskiego. Około godz. 17 euro kosztowało 4,30 zł, dolar 3,91 zł, a frank szwajcarski 3,95 zł, funt brytyjski zaś 4,76 zł.

Analityk domu maklerskiego mBanku Rafał Sadoch zwraca uwagę, że polska waluta była w piątek najsłabsza wśród walut rynków wschodzących. "Co istotne miało to miejsce przy dobrych nastrojach na rynkach i niskim poziomie awersji do ryzyka. Na większości giełd można było zaobserwować nawet 1-proc. wzrosty" - podkreślił.

Dodał, że "przyczyn tej słabości należy upatrywać w opublikowanych szacunkach Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) dotyczących kosztów, jakie będą musiały ponieść banki z tytułu zwrotu spreadów, które nadzór oszacował na ponad 9 mld zł wobec niespełna 4 mld zł wskazanych przez Kancelarię Prezydenta".

Ocenił, że poranne wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej nie miały wpływu na notowania złotego. "Szef NBP Adam Glapiński odniósł się głównie do sytuacji w globalnej gospodarce i niepewności, jaka się utrzymuje. Jerzy Kropiwnicki natomiast uważa, że oczekiwania na obniżki stóp procentowych są nierealistyczne, a inflacja będzie stopniowo przyspieszać" - zauważył.

Jego zdaniem negatywne dla notowań złotego były piątkowe dane NBP o wysokości deficytu na rachunku obrotów bieżących w sierpniu. Deficyt wyniósł 4,5 mld zł wobec 2,79 mld.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj