Spór Orlen Lietuva i litewskich kolei trwa w najlepsze. Żadna ze stron nie chce ustąpić

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 października 2016, 11:47
Kolej, transport, tory
Kolej/ShutterStock
Polskiej spółce naftowej Orlen Lietuva i litewskiej firmie kolejowej Lietuvos Geleżinkeliai nie udaje się osiągnąć kompromisu w sprawie stawek kolejowych. Strona litewska uważa, że spór powinien rozstrzygnąć sąd.

„Negocjacje nie odbywają się już od kilku miesięcy. Żadna ze stron nie chce ustąpić, więc niech sąd rozstrzygnie, kto komu i ile jest winien” - powiedział w środę PAP rzecznik prasowy Ministerstwa Komunikacji Litwy Riczardas Szlapszys.

Minister komunikacji Rimantas Sinkeviczius, cytowany we wtorek przez portal publicznego radia i telewizji LRT powiedział, że Orlen Lietuva domaga się od Litewskich Kolei zniżek na przewozy kolejowe na kwotę 190 mln euro, co - jego zdaniem - jest sumą zbyt wysoką.

Orlen Lietuva od lat płaci za transport kolejowy więcej niż konkurenci z innych krajów. Od w 2008 r., gdy zdemontowano 19 km torów w kierunku Renge Orlen Lietuva do transportu swych produktów korzysta z dłuższej, liczącej 150 km drogi kolejowej.

Rozmowy między PKN Orlen, Orlen Lietuva a LG w sprawie spornych kwestii nie przyniosły w ciągu ostatnich lat rezultatu. Nową rundę negocjacji rozpoczęto w lipcu. Jak informowała wówczas spółka Orlen Lietuva, rozmowy te - w tym na temat taryf kolejowych, kosztów dodatkowych usług opartych na warunkach rynkowych, a także dwustronnych finansowych roszczeń - planowano na miesiąc.

PKN Orlen przypomniał ostatnio, że w grudniu 2014 r. Orlen Lietuva złożyła w sądzie arbitrażowym w Wilnie wniosek o wszczęcie postępowania arbitrażowego przeciw Lietuvos Geleżinkeliai, w którym domaga się przeliczenia taryf za przewozy kolejowe zgodnie z umową zawartą z litewskim podmiotem kolejowym. We wrześniu tego roku Orlen Lietuva zwiększyła kwotę powództwa w postępowaniu arbitrażowym do 302 mln zł.

Jednocześnie, jak podał PKN Orlen, do końca czerwca tego roku wszczęto sześć postępowań sądowych, w których to Lietuvos Geleżinkeliai domagają się od Orlen Lietuva zapłaty ok. 133 mln zł z tytułu opłat za przewozy kolejowe.

PKN Orlen kupił za 1,49 mld dol. w 2006 r. od Jukosu 53,7 proc. akcji litewskiej spółki Mażeikiu Nafta zarządzającej rafinerią w Możejkach, a następnie na mocy umowy z rządem Litwy nabył kolejne 30,66 proc. udziałów za ponad 852 mln dol. Po sfinalizowaniu sześć lat temu z rządem Litwy umowy kupna pozostałych 10 proc. udziałów i przeprowadzonym wykupie od drobnych inwestorów, płocki koncern ma 100 proc. akcji litewskiej rafinerii, która w 2009 r. zmieniła nazwę na Orlen Lietuva.

Według danych PKN Orlen na kupno Orlen Lietuva oraz na prowadzone tam od 2006 r. inwestycje płocki koncern wydał ok. 4 mld dol.

>>> Czytaj też: Litwa wydłuża termin budowy gazociągu. „Decyzja Polski eliminuje pośpiech"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj