Coraz bardziej otwieramy się na Białoruś. "Jeżeli zapomnimy na chwilę o granicy, to widzimy wspólne zasoby"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 grudnia 2016, 16:14
Mińsk, stolica Białorusi.
Mińsk, stolica Białorusi. /ShutterStock
Kanał Augustowski i Puszcza Białowieska mogą przyciągać turystów zarówno do województwa podlaskiego, jak i na Białoruś, potrzeba jednak infrastruktury i ofert - mówili w poniedziałek w Białymstoku uczestnicy konferencji o współpracy turystycznej Polski i Białorusi.

Obecny na konferencji wiceminister sportu i turystyki Dawid Lasek podkreślał, że na tej współpracy mogą skorzystać oba kraje. Wskazał przy tym, że wpisuje się to w odczuwalny "klimat otwarcia czy zmiany wektorów w polityce w relacjach polsko-białoruskich".

"Jeżeli zapomnimy na chwilę o granicy państwowej, to widzimy wspólne zasoby i te kulturowe, i te przede wszystkim przyrodnicze - myślę o Kanale Augustowskim i Puszczy Białowieskiej - ale myślę też o dziedzictwie kulturowym, które po stronie białoruskiej jest dobrze odrestaurowane, przygotowane do przyjęcia turystów, więc chcę, żebyśmy wspólnie tworzyli transgraniczne produkty turystyczne" - mówił Lasek.

Dodał, że chodzi o konkretne pakiety, produkty i oferty, które strony polska i białoruska mogłyby razem promować nie tylko na własnych rynkach, ale też zagranicznych.

Wiceminister Lasek uważa, że należy wykorzystać nowy klimat w relacjach polsko-białoruskich. Od 26 października możliwy jest wprowadzony przez stronę białoruską ruch bezwizowy na Białoruś do części obwodu grodzieńskiego w ramach odwiedzenia parku Kanał Augustowski. Na Białorusi można przebywać do pięciu dni. "Czekamy też na dalsze kroki, które pozwolą aktywizować tę wymianę polsko-białoruską" - mówił Lasek.

Członek zarządu województwa podlaskiego Bogdan Dyjuk uważa, że teraz głównie od podlaskich podmiotów branży turystycznej zależy, jaką ofertą produkty transgraniczne, takie jak Kanał Augustowski czy Puszcza Białowieska, będą teraz "obudowane". Chodzi np. o włączenie do podlaskiej oferty wycieczek fakultatywnych, np. do Grodna na Białorusi czy wymyślenie wycieczek szlakami literatury, muzyki czy historii na Białorusi.

"Musimy patrzeć w ten sposób. Ten ruch bezwizowy daję tę szansę, jest potencjalną trampoliną, aby to wykorzystać" - dodał Dyjuk.

Wiceprezes Podlaskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej Walentyna Pietroczuk dodała, że konieczne są spotkania, by ludzie z obu stron granicy mogli się poznać i wspólnie pracować nad atrakcyjnością pomysłów.

Anna Mucha, naczelnik departamentu turystyki z ministerstwa sportu i turystyki Białorusi dodała, że strona białoruska chciałaby dalej rozwijać współpracę w dziedzinie turystyki np. uczyć o tym studentów kierunków turystycznych, prezentować Białoruś, żeby więcej ludzi przyjeżdżało do obiektów transgranicznych. Mówiła, że podmioty białoruskie interesują się współpracą turystyczną z polskimi. Według niej ważne jest też to, że ruch bezwizowy budzi zainteresowanie. Skorzystało z niego ok. 1,2 tys. osób.

>>> Czytaj też: Polska wygra ws. gazociągu OPAL? Ekspert: Sprzeciw to właściwy krok [WIDEO]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj