Wnioskowała o to Komisja Gospodarki Narodowej i Innowacyjności oraz mniejszość Komisji Środowiska.

Celem nowelizacji, która stanowiła przedłożenie rządowe, ma być zapewnienie ciągłości zrównoważonej gospodarce leśnej podczas stanu epidemii COVID-19 i po niej. Zmienia ona czasowo, do 31 grudnia 2021 r., definicję drewna energetycznego (drewno najgorszej jakości, niebędące drewnem tartacznym i skrawanym, produkty uboczne przetworzenia surowca drzewnego, odpady), co ma umożliwić wykorzystanie surowca drzewnego i produktów jego przetworzenia do celów energetycznych.

W trakcie dyskusji senatorowie: Danuta Jazłowiecka, Władysław Komarnicki, Jolanta Hibner i Adam Szejnfeld nowelizację oceniali bardzo krytycznie. Wskazywali m.in., że nie służy ona ani lasom, ani przemysłowi drzewnemu. Wyrażali obawy, czy wprowadzenie nowych przepisów nie stanowi zagrożenia dla polskich lasów i ich bioróżnorodności. Podkreślali, że w ostatnich dwóch lat wycinka lasów została zwiększona o 25%, ale większość z tego drewna była eksportowana. Wskazywali, że w toku prac nad nowelą nie zostały przeprowadzone konsultacje społeczne.

Wiceminister środowiska Małgorzata Golińska w trakcie debaty poinformowała, że rocznie w lasach pozyskiwanych jest ok. 40 mln m3, a odbiorcy zagraniczni stanowią mały procent tych klientów. W 2017 roku trafiło do nich 1,8 mln m3 drewna. W roku 2018 to było 2,5 mln m3. W roku 2019 - jest 1,2 mln [m3] i w roku 2020 to jest 500 tys. [m3].

Przypomniała, że znowelizowana ustawa obowiązuje wyłącznie czasowo czyli do końca grudnia 2021 roku. Podkreśliła, że zgodnie z wewnętrznymi regulacjami Lasów Państwowych, 80% drewna dla przemysłu drzewnego jest wprost przekierowywane dla podmiotów, które mają historię zakupu drewna w Lasach Państwowych (a takiej historii zakupu nie ma np. energetyka). Pozostałe 20% drewno może trafiać na aukcję (za wyjątkiem drewna wielowymiarowego czyli dłużyc i kłód).

Reklama

W I poł. br. roku Lasy Państwowe osiągnęły dochody o 600 mln zł niższe od zakładanych. Wynikało to m.in. z mniejszego pozyskania i sprzedaży drewna. Według Ministerstwa Środowiska w lasach zalega około 2 mln m3 drewna, które nie zostało odebrane przez producentów. Tymczasem ponad 2 mln t biomasy drzewnej trafiło do Polski z zagranicy.

Teraz nowelizacja trafi do Sejmu. Sejm może odrzucić senackie weto bezwzględną większością głosów. Jeżeli tego nie zrobi, postępowanie ustawodawcze zakończy się, a ustawa zostanie odrzucona.

(ISBnews)