Decyzję o zakupie rząd Bułgarii podjął dwa lata temu; w poniedziałek transakcję sfinalizowano. Podpisy pod dokumentem złożyli dyrektor bułgarskiego operatora przesyłowego Bułgartransgaz Władimir Malinow oraz Asmina-Eleni Kopeluzu, główna akcjonariuszka Gastrade S.A., greckiej spółki, która realizuje inwestycję.

Na ceremonii w Atenach obecni byli premierzy Bułgarii i Grecji, Bojko Borisow i Kyriakos Micotakis.

Borisow podkreślił, że inwestycja jest ważną części państwowej strategii dywersyfikacji źródeł energii. Finansowe zaangażowanie Bułgarii - według portalu Mediapool - szacuje się na ok. 60 mln lewów (30 mln euro), suma ta jednak nie jest potwierdzona oficjalnie.

Na ceremonii premier przypomniał, że szybko postępuje budowa interkonektora gazowego Komotini–Stara Zagora o projektowanej mocy przesyłowej najpierw 3 mld, a docelowo 5,5 mld metrów sześciennych surowca rocznie, którym będzie przepływał gaz z terminalu w Aleksandropolis. Połączenia z Grecją są elementem planowanego gazowego korytarza Północ-Południe.

Po zakończeniu budowy łącznika międzysystemowego i terminalu w Aleksandropolis, Bułgaria będzie mogła otrzymywać tą drogą gaz skropolony z Kataru, Izraela czy Stanów Zjednoczonych. Jest to bardzo ważne dla dywersyfikacji dostaw i bezpieczeństwa energetycznego nie tylko dla tego kraju, lecz również dla całego regionu - podkreśla się w komunikacje rządowym.

Reklama

Terminal w Aleksandropolis będzie drugim w Grecji po już działającym terminalu LNG na wyspie Revitus, w Zatoce Megara na zachód od Aten. Jego planowana moc przesyłowa wynosi 6,1 mld metrów sześc. rocznie, a zbiorniki będą obliczone na 170 tys. metrów sześc. gazu. Jego wejście do eksploatacji planuje się na koniec 2022 roku.

Ewgenia Manołowa (PAP)

man/ baj/ mal/