Forsal logo

Kryzysowa pomoc nie zawsze trafiała do słabych firm. Kto zarobił na tarczy?

pieniądze
<p>pieniądze</p>/ShutterStock
Niektóre prywatne przedsiębiorstwa, które uzyskały wsparcie kryzysowe, wykazały zyski. Zdarzały się nawet przypadki wypłaty dywidendy.

Na wsparcie dla przedsiębiorstw poszły w minionym roku dziesiątki miliardów złotych. Pomoc miała służyć utrzymaniu działalności i zachowaniu jak największej liczby miejsc pracy. Niektóre firmy, które sięgnęły po tarczę, wyszły z pandemii na tyle mocne, że wypłaciły właścicielom dywidendę.

 Jeśli będziemy mieć takie informacje, to będziemy reagować – mówi Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, o sytuacjach, gdyby pieniądze z Tarczy Finansowej PFR były przeznaczone przez firmy np. na wypłatę dywidendy lub inne płatności na rzecz właścicieli.

PFR nie monitoruje jednak, czy beneficjenci dali właścicielom zarobić. Podobnie jest z Bankiem Gospodarstwa Krajowego udzielającym gwarancji dla firm. A decyzje o pomocy podejmowali również szefowie niektórych resortów, urzędy skarbowe czy ZUS.

Takiego problemu nie było w największych firmach państwowych, które w ramach pomocy antykryzysowej dostawały miliardowe wsparcie. Tu dokapitalizowanie, pożyczki czy gwarancje nie wystarczyły na zrównoważenie strat, więc i o dywidendzie nie było mowy.

W środę raport o tarczach antykryzysowych zaprezentuje Polski Instytut Ekonomiczny. Dokument jest oparty na badaniu wśród 1000 fi rm pokazującym, jak korzystały z różnych instrumentów, które mały osłabić uderzenie COVID-19 w gospodarkę. Aż 52 proc. badanych podmiotów skorzystało z nie mniej niż 10 instrumentów. Najwyżej ocenione i najczęściej wykorzystywane okazały się: zwolnienia ze składek ZUS, pomoc z Tarczy Finansowej PFR, dofinansowanie wynagrodzeń i składek na ubezpieczenia społeczne oraz obniżenie wymiaru czasu pracy lub praca zdalna.

 Bazując na naszych wynikach, gdyby ponownie zaszła taka konieczność, można przygotować optymalny pakiet rozwiązań antykryzysowych dla firm – podkreśla Katarzyna Dębkowska, jedna z autorek opracowania, szefowa zespołu foresightu gospodarczego PIE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz

Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj