Wzrost aktywów o więcej niż 100 mln zł do ponad 9,5 mld zł, zwiększenie bilansowej wartości portfela pożyczek o prawie pół miliarda do 9,5 mld zł i przyrost depozytów rzędu 150 mln zł, ale też znaczący spadek dochodów i strata w miejsce zysku – to ubiegłoroczne rezultaty sektora spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. DGP podsumował wyniki na podstawie dostępnych sprawozdań finansowych.
Lider wzrostu
Na ocenę wyników SKOK-ów największy wpływ ma działalność największej kasy – im. Stefczyka z Gdyni. Pod względem skali działania to trzy czwarte całego sektora. W ubiegłym roku ten udział jeszcze się zwiększył. Suma bilansowa SKOK Stefczyka przekroczyła 7,1 mld zł. To więcej od przynajmniej ośmiu działających na naszym rynku banków komercyjnych. I więcej od jakiegokolwiek banku spółdzielczego.
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
