Odwieczne pytanie, czy ludzie, którzy są agresywni i samolubni, a do tego od początku swojej kariery kopią dołki pod rywalami, mają większe szanse na awans i zdobycie władzy w pracy, niż ludzie sympatyczni i nastawieni na współpracę, do niedawna pozostawało bez jasnej odpowiedzi.

Dlaczego podziwiamy drani

„Wiele osób uważa, że ​​mili faceci zawsze lądują na szarym końcu,” – stwierdził Cameron Anderson, profesor zachowań organizacyjnych w Haas School of Business na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Zespół naukowców pracujących pod kierunkiem Andersona odkrył, że ten utrwalony w społeczeństwie mit doprowadził do tego, że nie dostrzegamy realnych faktów. A przecież u władzy są również ludzie, którzy dotarli na szczyt, zachowując się fair.

Zdaniem Andersona szybciej zwrócimy uwagę i lepiej zapamiętamy osobę mającą władzę, która jest palantem, niż kogoś, kto jest miły. Spokojniejsi, bardziej ugodowi przywódcy w pewnym sensie są dla większości niewidzialni. „Przykłady ludzi u władzy, którzy są po prostu okropnymi istotami ludzkimi, bardziej przemawiają do ludzkich umysłów."

Reklama

Jakie typy osobowości najlepiej radzą sobie w biurze

Aby dowiedzieć się, jakie cechy charakteru ułatwiają wspinaczkę po szczeblach kariery, naukowcy w stworzyli profile psychologiczne grupy studentów z amerykańskich college'ów wkraczających na rynek pracy. Następnie po 14 latach sprawdzili, jak potoczyły się ich zawodowe losy.

W 2018 roku uczestnicy drugiej fazy badań opisywali swoje kompetencje, czy sprawowali kontrolę nad podwładnymi i jaką pozycję w hierarchii swojej firmy wówczas zajmowali. Te trzy wskaźniki złożyły się na ogólną ocenę ich przywództwa. Badani oceniali również aktywność i wielkość swojej firmy, a także czas, w jakim tam pracowali.

Bardziej towarzyscy, energiczni i asertywni studenci po 14 latach od zakończenia studiów miały więcej władzy w miejscu pracy, niż osoby bardziej samolubne, podstępne i mniej skłonne do kompromisów. Wyniki badania okazały się być niezależne od płci, wieku, pochodzenia etnicznego, programu studiów, kultury pracy, branży, czy średnich ocen otrzymanych w trakcie nauki w college'u.

Nadużywanie władzy bardziej szkodzi relacjom w grupie niż je wspiera

Natomiast osoby niemiłe częściej bywały dominujące i agresywne, przez co trudniej było im nawiązać dobre relacje z kolegami z pracy. Wprawdzie przedstawiciele pierwszej grupy zachowywali się w podobny sposób, ale mimo wszystko umieli zjednywać sobie ludzi, zdobywać poparcie dla swoich pomysłów i nakłaniać współpracowników do większego wysiłku na rzecz realizacji powierzonych im zadań.

„Nasze odkrycia sugerują, że gdyby nieprzyjemni ludzie byli milsi i bardziej zaangażowani w tworzenie dobrych relacji ze swoimi kolegami, mogliby uzyskać przewagę w rywalizacji o władzę,” - powiedział Anderson.

Osłabienie związków międzyludzkich może utrudnić zarządzanie zespołem, ponieważ „każdy potrzebuje sojuszników, aby utrzymać wpływy,” - dodał Anderson. „Bardzo rzadko ludzie mogą mieć władzę bez silnego wsparcia w postaci sojuszy i silnej sieci networkingowej... I dlatego ta erozja sojuszy jest dla (kariery- przyp.red.) nieprzyjemnych ludzi zabójcza.”

„Wszyscy słyszeliśmy historie o cichej, uległej osobie, która zatriumfowała nad „łobuzem” i zrobiła wspaniałe rzeczy dla zespołu lub organizacji. Spokojne, zrównoważone podejście do rozwiązywania problemów sprzyja zaufaniu i wsparciu,” - powiedziała Amy Cooper Hakim, zajmująca się psychologią przemysłu i organizacji. Mimo to filmy i seriale częściej ustawiają w roli głównej złego, a nawet psychopatycznego szefa zamiast człowieka zrównoważonego i umiejętnie korzystającego ze swojej władzy. W ten sposób mit "silnego przywódcy" nadal jest podtrzymywany.

Dobra wiadomość dla miłych chłopaków i dziewczyn

Zła wiadomość z tego badania jest taka, że ​​bycie palantem nie pozbawia nikogo szans na zdobycie władzy. Po prostu organizacje zatrudniają na wpływowe stanowiska ludzi o niskich kompetencjach interpersonalnych tak samo często, jak tych nastawionych na szerzej rozumianą współpracę.

Dobra wiadomość zaś jest taka, że nie trzeba grać nieczysto, żeby zrobić szybką karierę. Zachowania uwzględniające szacunek dla innych mogą pomóc wzmocnić relacje międzyludzkie w miejscu pracy, a tym samym wzmocnić pozycję w hierarchii zawodowej.

„Ludzie, którzy rozumieją swoje mocne strony i (znają swoje - przyp.red.) możliwości, są najlepszymi liderami,” - uważa Cooper Hakim. Skupiając się na ludziach, liderzy mogą dostrzec i wykorzystać do wspólnej pracy nad wykonaniem zadania mocne strony każdego członka zespołu.