Zarzuty wobec Temu. UOKiK bada praktyki platformy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 października 2024, 11:25
UOKiK walczy o prawa konsumentów. Temu pod lupą
Zarzuty wobec Temu: UOKiK bada praktyki platformy/ShutterStock
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił zarzuty naruszania praw konsumentów irlandzkiej spółce Whaleco Technology Limited, która odpowiada za sprzedaż prowadzoną na terenie Polski przez serwis Temu - poinformował w środę Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK wszczął postępowanie przeciwko platformie Temu

"Serwis Temu to jedna z największych platform zakupowych z chińskim kapitałem. Oferuje różne kategorie towarów, m.in. odzież, kosmetyki, sprzęty elektroniczne czy artykuły gospodarstwa domowego. Za sprzedaż prowadzoną na terenie Polski odpowiada irlandzka spółka Whaleco Technology Limited z siedzibą w Dublinie. To właśnie jej prezes UOKiK postawił zarzuty naruszania praw konsumentów po tym, jak urząd sprawdził sposób prezentowania informacji ważnych dla kupujących na stronie i w aplikacji Temu" - podał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) w komunikacie.

UOKiK przypomniał, że dostawcy internetowych platform handlowych muszą przekazywać konsumentom wymagane prawem informacje w określonym czasie i w odpowiedni sposób. Przy robieniu zakupów online konsumenci muszą być poinformowani jeszcze przed zawarciem umowy o tym, jakie prawa będą im przysługiwały. Konsumenci muszą mieć jasność, od kogo kupują – od przedsiębiorcy czy od osoby fizycznej - oraz jaki jest podział obowiązków między sprzedającym a platformą, z której korzystamy przy zamawianiu.

Jakie konkretne zarzuty stawia UOKiK platformie Temu?

"W opinii prezesa Urzędu, podczas dokonywania zakupów poprzez stronę internetową lub aplikację mobilną Temu, konsumenci mogą nie otrzymywać jasnej i wyraźnej informacji na ten temat" - dodano.

Dodano, że wątpliwości UOKiK budzi też sposób przedstawiania danych sprzedawców - informacje te mogą nie być dostępne do pozyskania łatwo i intuicyjnie, gdyż żeby do nich dotrzeć trzeba kilkukrotnie kliknąć w wybrane elementy interfejsu.

"Zdarza się też, że niektóre dostępne tam treści przedstawione są w języku chińskim. Tymczasem, podczas zakupów w e-commerce priorytetem jest zapewnienie konsumentom przejrzystości i rzetelnej wiedzy na temat umowy zawieranej na odległość. Unijna dyrektywa Omnibus zwiększyła ochronę w cyfrowym świecie, a prezes UOKiK weryfikuje, czy nowe przepisy są prawidłowo stosowane" - wskazano w komunikacie.

Kolejny zarzut dotyczy oznaczania przycisku służącego do zamówienia produktów, tak aby konsumenci wiedzieli, w którym momencie powstaje obowiązek opłacenia towarów w wirtualnym koszyku.

Jakie są konsekwencje naruszenia prawa przez platformę e-commerce?

Jak wskazał UOKiK, jeżeli zarzuty się potwierdzą, spółce Whaleco Technology Limited grozi kara do 10 proc. obrotu za każdą zakwestionowaną praktykę.

W sprawie Temu UOKiK prowadzi również postępowanie wyjaśniające, w którym sprawdza m.in. sposób prezentowania cen oraz inne informacje przedstawiane konsumentom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj