Forsal logo

Ceny ropy mocno w dół. Powód? Kulejący koronapopyt w USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lipca 2020, 10:00
Ropa naftowa
Ropa naftowa/ShutterStock
Ceny ropy w USA spadają i są na drodze do zakończenia tygodnia ze spadkiem. Analitycy obawiają się, że popyt na surowiec może ucierpieć w związku z rosnącą liczbą przypadków koronawirusa w USA.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII, na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 38,88 USD, po spadku o 1,51 proc. W tym tygodniu ceny ropy są na minusie ponad 4,4 proc.

Ropa Brent w dostawach na wrzesień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 41,72 USD za baryłkę, niżej o 1,49 proc.

Rekordowy dzienny wzrost liczby zakażeń koronawirusem w Stanach Zjednoczonych, które są największym na świecie konsumentem ropy naftowej, budzi obawy o odbicie gospodarcze w USA.

Ponad 65,5 tys. przypadków koronawirusa wykryto w ciągu ostatnich 24 godzin w Stanach Zjednoczonych - wynika z danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore. To kolejny dobowy rekord w tym miesiącu.

Poprzedni rekord padł we wtorek; odnotowano wtedy ponad 60,2 tys. nowych przypadków w ciągu jednego dnia. Jak podał Reuters, tempo diagnozowanych dziennie przypadków rośnie w 41 stanach. Najgorsza sytuacja panuje w Arizonie, w Teksasie, w Kalifornii oraz na Florydzie - na te stany przypada około połowy nowych zakażeń.

Niepokojące dane dotyczą również odsetka badań z wynikiem pozytywnym. To w Arizonie 28 proc., w Teksasie 26 proc., a na Florydzie 19 proc.

Niektóre stany otworzyły się zbyt szybko, pozwalając by pandemia wróciła - stwierdził w czwartek dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych, Anthony Fauci. Epidemiolog wezwał do rygorystycznego przestrzegania zasad, w tym utrzymania zamknięcia barów w niektórych stanach.

„Nie podejrzewam, aby wielu handlowców ropą chciało dziś składać znaczące oferty na rynku, co sugeruje, że ceny mogą nadal spadać w weekend” - powiedział Stephen Innes, główny strateg ds. rynków globalnych w AxiCorp.

„Rynek bacznie śledzi trajektorię rozwoju pandemii koronawirusa w USA oraz tygodniowe dane o zapasach i zużyciu paliwa w kraju. Obecnie na rynku wycenia się możliwość wypłaszczenia popytu na ropę w USA przez jakiś czas” - powiedziała Vandana Hari, założycielka Vanda Insights.

Zapasy ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu wzrosły o 5,65 mln baryłek, czyli o 1,1 proc. do 539,18 mln baryłek. Rynek oczekiwał spadku zapasów o 3,25 mln baryłek. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj