Wall Street czeka na wyniki technologicznych gigantów. Czy usprawiedliwią wyceny spółek?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 stycznia 2021, 08:25
W miarę upływu wtorkowej sesji dobre nastroje inwestorów gasły - mimo początkowych wzrostów główne indeksy Wall Street zakończyły notowania na niewielkich minusach. Jeśli miał to być przejaw wątpliwości czy zyski największych korporacji za IV kwartał 2020 roku okażą się wystarczająco dobre, żeby usprawiedliwić obecne ceny akcji, to Microsoft rozwiał te obawy. Wyniki spółki przekroczyły oczekiwania analityków.

Indeks S&P 500 spadł o 0,15 proc. i zakończył notowania na 3.849,62 pkt., Dow Jones Industrial zniżkował o 0,1 proc. 30.937,04 pkt., a Nasdaq Composite, który zakończył poniedziałkową sesją najwyżej w historii i ustanowił kolejny rekord w trakcie notowań wtorkowych, zakończył sesję na poziomie 13.626,07 pkt., po spadku o 0,1 proc.

We wtorek wyniki za ostatnie trzy miesiące zeszłego roku opublikowało kilka czołowych amerykańskich firm. Koncern GE pochwalił się zyskiem w wysokości 21,93 mld dol., wobec oczekiwanych 21,76 mld dol. Kurs akcji wzrósł 2,8 proc., choć w trakcie sesji notowania znajdowały się ponad 6 proc. na plusie.

Johnson & Johnson, którego szczepionka na koronawirusa może już w marcu pojawić się na rynku, zyskał 2,7 proc. Akcje kosztowały na zamknięciu 170,48 dol. i były najdroższe w historii. Zyska na akcję firmy w IV kwartale wyniósł 1,86 dol. i o 3 centy przekroczył rynkowy konsensus.

Po lepszych od oczekiwań wynikach 3,3 proc. podrożały akcje 3M. Wśród spółek, którym znaczne przekroczenie prognozowanych przez analityków zysków nie pomogło we wzroście kursów, znalazł się American Express. Notowania spadły o ponad 4 proc.

„Sezon wyników przebiega na razie bardzo dobrze, dlatego jest miejsce na pewną konsolidację, ponieważ wyceny na rynkach są wysokie. Mieliśmy do czynienia ze wzrostami od początku roku, a wiele pozytywnych informacji jest już wliczonych w wyceny” - powiedział Francois Savary, dyrektor ds. inwestycji w Prime Partners.

Inwestorzy czekają jednak przede wszystkim na rezultaty największych koncernów technologicznych, które napędzają wzrosty na rynku akcji. We wtorek po sesji jako pierwszy z tej grupy wyniki opublikował Microsoft. Spółka nie zawiodła - skorygowany zysk na akcję wyniósł w IV kw. zeszłego roku 2,03 dol., wobec oczekiwanych 1,63 dol. Przychody Microsoftu wzrosły w porównaniu do zeszłego roku o 17 proc., do 43,08 mld dol. i również były wyższe od oczekiwań. W notowaniach pozasesyjnych Microsoft rośnie 6 proc.

We środę wyniki poda Apple, Tesla i Facebook.

Indeks VIX, miara oczekiwanej zmienności i instrument oceny sentymentu, zwyżkuje do 23,07 pkt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj