Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł 0,09 proc. do 31 521,69 pkt. S&P 500 zniżkował 0,77 proc. i wyniósł 3876,5 pkt. Nasdaq Comp. poszedł w dół 2,46 proc. do 13 533,05 pkt.

Niektórzy inwestorzy na rynkach akcji są coraz mocniej zaniepokojeni rosnącymi rentownościami amerykańskich papierów skarbowych, co negatywnie wpływa zwłaszcza na spółki wzrostowe, które swój rozwój opierają na niskich kosztach pożyczek.

"Nie postrzegamy niedawnego wzrostu rentowności jako zagrożenia dla rynku byka. Biorąc pod uwagę, że jesteśmy na wczesnym etapie ożywienia gospodarczego, polityka monetarna i fiskalna nadal sprzyja rynkowi akcji, podobnie jak odbicie wzrostu zysków i korzystne wyceny względne" - ocenił Keith Lerner, główny strateg rynkowy w Truist.

Rentowność 10-letnich UST rosła 1 pb do 1,35 proc. Dochodowość 30-letnich obligacji amerykańskich szła w górę o 1 pb do 2,14 proc. Spread między dwuletnimi a dziesięcioletnimi UST wynosi 123 pb. Natomiast spread między amerykańskimi obligacjami 3-miesięcznymi a 10-letnimi wynosi obecnie 132 pb.

"Ten ruch w rentownościach jest czymś, na co inwestorzy powinni uważnie patrzeć. Jednak w sytuacji, gdy długoterminowe stopy procentowe są na wyjątkowo niskich historycznie poziomach, nie sądzimy, że muszą one wzrosnąć do takiego poziomu, który mógłby mieć wpływ na giełdę" - uważa Matt Maley, główny strateg rynkowy z Miller Tabak.

Ze spółek technologicznych Apple, Amazon i Microsoft straciły w poniedziałek na wartości po minimum 2 proc.

Disney podrożał 4,4 proc., koncern przemysłowy Caterpillar i firma chemiczna Dow zyskały po 3,5 proc. American Express wzrósł 3,2 proc., a Chevron 2,7 proc.

Akcje Boeinga szły w dół o 1 proc. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) poleciła zbadanie w trybie pilnym zdolności do lotów samolotów typu Boeing 777. Decyzję wydano po awarii jednego z silników w samolocie tego typu wkrótce po starcie z lotniska w Denver.