Forsal logo

Na GPW znowu rosną akcje banków przed jutrzejszą decyzją RPP

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 listopada 2021, 14:33
gpw
Shutterstock
- Dzisiaj na GPW jest delikatnie wzrostowo. Większość indeksów branżowych rośnie, przy wyróżniających się bankach. W przypadku WIG-Banki inwestorzy, wraz z historycznymi szczytami cen akcji tego sektora, przeliczają przyszłe zyski z marży odsetkowej. De facto, muszą oni regularnie korygować swoje założenia w górę wraz z ciągle zaskakującym wzrostem cen i oczekiwaniami na znaczne podwyżki stóp procentowych w Polsce.

Po piątkowym rekordzie wszechczasów indeksu WIG-Banki, dzisiaj otworzył się on jeszcze wyżej i zanotował nowy historyczny szczyt. Na razie nie widać chętnych do poważniejszej redukcji zyskownych pozycji. Inwestorów i analityków stale zaskakuje tempo wzrostu cen konsumenckich i producenckich w Polsce. Na razie rynek nie ma też przekonania by RPP miało strategię i pomysł na powstrzymanie inflacji oraz sprowadzenie jej w obrębie celu. To jest właśnie efekt stylu dotychczasowej komunikacji Rady, zresztą widoczny w notowaniach złotego. Jednocześnie pojawiają się nieliczne projekcje inflacji CPI nawet w wysokości 8% w najbliższym okresie.

W efekcie utraty kontroli nad cenami przez RPP rynek spodziewa się jutro podwyżki głównej stopy o 50 punktów bazowych do poziomu 1%. Oczywistym jest, że podwyżka o 50 punktów bazowych nic nie zmieni pod względem tempa wzrostu cen w krótkim terminie. Jest jednak szansa, że wesprze złotego. RPP przespała okres, gdy zmiana retoryki i same komunikaty mogły z łatwością wpływać na decyzje inwestycyjne na rynku złotego. Teraz pozostaje już tylko liczyć, że kolejna podwyżka zostanie dobrze odczytana przez rynek i inwestorzy nie będą dalej agresywnie wyprzedawać złotego. RPP musi też wykorzystać szansę na przekonanie rynku, że wie co robi. Dla przypomnienia - ostatnie posiedzenie RPP w tym roku będzie miało miejsce 8 grudnia.

Od stycznia 2020 roku do marca 2021 realne stopy procentowe utrzymywały się w kraju pomiędzy -2,3%, a -3,6%. W kwietniu inflacja wyrwała się spod kontroli, przy – należy to podkreślać – zupełnej ignorancji i bierności RPP. Ostatni zaskakujący wynik CPI z października wskazuje, iż w ostatnich dwunastu miesiącach Polacy posiadając gotówkę realnie stracili 6,3% swoich oszczędności. Zawsze warto przypominać o wadliwości CPI w opisywaniu siły nabywczej złotego, gdyż koszyk ujęty w tym wskaźniku nie jest dobrze dopasowany do faktycznych wydatków społeczeństwa.

Jutrzejsza oczekiwana podwyżka stóp procentowych i jej skala w krótkim terminie nie powinny wpłynąć na kondycję akcji innych sektorów niż bankowy. Będą to nadal bardzo niskie wartości stóp procentowych w kraju, dobrze stymulujące naszą gospodarkę. Inaczej może być, gdy stopy procentowe sięgną poziomu około 250-300 punktów, a dokładniej, gdy inwestorzy giełdowi będą widzieli możliwość takiego scenariusza z wyprzedzeniem o powiedzmy umowne 6-9 miesięcy. Będą to już wartości negatywnie wpływające na wiele segmentów gospodarki, w tym w szczególności na rynek nieruchomości komercyjnych oraz nabywanych w celach mieszkaniowych. To mogłoby pociągnąć za sobą spółki budowlane i zacząć wpływać negatywnie na konsumpcję Polaków.

Dzisiaj podczas sesji w Warszawie nie ma już żadnych danych makroekonomicznych ze świata, które same w sobie mogą zmienić oblicze naszego dnia giełdowego. Pozostaje czekać na RPP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Tematy: bankiRPPGPW
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj