Forsal logo

USA: Notowania ropy blisko 5-miesięcznego maksimum

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 sierpnia 2020, 08:32
ropa naftowa
<p>ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ceny ropy na amerykańskiej giełdzie paliw utrzymują się blisko 5-miesięcznego maksimum. Na rynkach spodziewany jest kolejny już tygodniowy spadek amerykańskich zapasów tego surowca - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX, na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 42,73 USD, niżej o 0,40 proc., po wzroście ceny na zakończenie poprzedniej sesji o 2,1 proc.

Ropa Brent w dostawach na X na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 45,26 USD za baryłkę, w dół o 0,26 proc.

Na rynkach spodziewany jest już 4. z kolei tydzień spadku amerykańskich zapasów ropy - analitycy prognozują spadek zapasów surowca o 2,85 mln b. Jeśli to się potwierdzi, będzie to najdłuższa seria spadkowa zapasów ropy w USA od początku września 2019 r.

We wtorek dane o zapasach ropy w USA poda niezależny Amerykański Instytut Paliw (API), a w środę oficjalne dane na ten temat zaprezentuje Departament Energii (DoE).

Tymczasem w środę ma się odbyć spotkanie wspólnego ministerialnego komitetu OPEC+ (JMMC), aby ocenić ustalenia dotyczące dostaw ropy.

Od początku sierpnia kraje sojuszu OPEC+ rozkręciły mocniej kurki z ropą i mają jej dostarczać o 1,3-1,5 mln baryłek dziennie więcej po tym, jak z powodu pandemii koronawirusa na świecie ograniczyły wcześniej podaż ropy o ok. 9,7 mln b/d w następstwie załamania się popytu.

Pojawienie się większej ilości ropy z OPEC+ nie spowodowało na razie spadku cen surowca na globalnych giełdach paliw. Teraz partnerzy z kartelu i ich sojusznicy będą się zastanawiać jak obronić zyski na rynkach ropy w miarę pogarszania się prognoz popytu na paliwa.

Perspektywy zapotrzebowania na świecie na paliwa pogorszają się, bo nieustępująca pandemia koronawirusa wpływa negatywnie na podróże międzynarodowe, a pojawiające się nowe ogniska tego patogenu mogą negatywnie wpłynąć na ożywienie gospodarcze.

"OPEC+ musi być bardzo czujny" - ocenia Amrita Sen, główna analityczka rynku naftowego w firmie konsultingowej Energy Aspects Ltd.

"Możliwy jest spadek popytu na paliwa, więc producenci ropy po prostu muszą bardzo szybko reagować" - dodaje.

Arabia Saudyjska zapowiedziała, że większość ropy w sierpniu, która pojawi się ponad limit ustalony wcześniej dla tego kraju, zostanie zużyta do zaspokojenia potrzeb królestwa na energię elektryczną, a nie wysłana do zagranicznych odbiorców.

Obecnie ceny ropy są o połowę niższe od poziomów, których wiele krajów OPEC potrzebuje do pokrycia własnych wydatków rządowych.

Analitycy wskazują, że trudności finansowe z tym związane spowodowały, że wiele krajów z grupy ma ogromne deficyty budżetowe, a to wywołuje m.in. powszechne niepokoje i dewaluacje walut.

Polecamy: Ceny miedzi w Londynie w górę po działaniach banku centralnego Chin

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj