Na rynku ropy 7 tydzień zwyżek cen, a notowania nadal rosną

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 lutego 2022, 08:23
ropa naftowa
<p>Ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ceny ropy na giełdach paliw rosną po tym, jak zwyżkami zakończyły już 8. z kolei tydzień. Rosną napięcia geopolityczne związane z sytuacją Ukrainy i ostrzeżeniami USA, że wkrótce może nastąpić rosyjska inwazja na ten kraj - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na marzec kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 94,43 USD, wyżej o 1,43 proc. Wcześniej cena WTI zwyżkowała o 2 proc. do 94,94 USD za baryłkę, najwyższego poziomu od września 2014 r.

Brent na ICE w Londynie w dostawach na kwiecień jest wyceniana po 95,51 USD za baryłkę, wyżej o 1,13 proc.

Analitycy wskazują na rosnące na rynkach obawy związane z coraz silniejszą obecnością rosyjskich sił wojskowych na Ukrainie i w pobliżu jej granicy.

Ukraina ma zwołać w ciągu 48 godzin posiedzenie z Rosją i wszystkimi krajami będącymi stronami Dokumentu Wiedeńskiego OBWE, by omówić rozmieszczenie rosyjskich wojsk przy ukraińskich granicach - poinformował w niedzielę szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba.

Z kolei w piątek litewskie MSZ poinformowało, że Litwa, Łotwa i Estonia zwróciły się do Białorusi o wyjaśnienie sprawy niezwykłej koncentracji sił zbrojnych na jej terytorium. Od czwartku trwają tam rosyjsko-białoruskie manewry.

Tymczasem prezydent USA Joe Biden potwierdził w niedzielnej rozmowie z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy oraz zapewnił o zdecydowanej odpowiedzi na ewentualną dalszą agresję Rosji.

Biden dał jasno do zrozumienia, że Stany Zjednoczone odpowiedzą szybko i zdecydowanie, razem z sojusznikami i partnerami, na jakąkolwiek dalszą rosyjską agresję przeciwko Ukrainie.

Liderzy USA i Ukrainy zgodzili się też co do kontynuowania zarówno działań dyplomatycznych, jak i odstraszania w obliczu rozmieszczenia wojsk rosyjskich wokół granic Ukrainy.

Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivan wskazał w CNN w niedzielę, że "istnieje wyraźna możliwość" podjęcia w najbliższym czasie poważnej akcji wojskowej, a Waszyngton już od dłuższego czasu ostrzega, że atak Rosji na Ukrainę może być nieuchronny. Moskwa jednak wielokrotnie zaprzeczała, że planuje zaatakować swojego zachodniego sąsiada.

"Teraz ropa po 100 USD jest już w zasięgu ręki" - mówi Howie Lee, ekonomista Oversea Chinese Banking Corp.

Lee ostrzega, że jeśli dojdzie do otwartego konfliktu zbrojnego pomiędzy Rosją w Ukrainą, cena ropy może znacznie przewyższyć 100 USD/b.

Stratedzy Goldman Sachs Group Inc. wskazują, że zaczęły pojawiać się oznaki fizycznego niedoboru ropy naftowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj