Forsal logo

Kończy się tydzień spadków na rynkach ropy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 września 2022, 08:27
Ropa na giełdzie paliw w Nowym Jorku drożeje w piątek, ale kończący się tydzień zaliczy do tych słabszych - ze spadkiem tygodniowym ceny o ponad 3 proc. i zaliczeniem najniższych notowań od stycznia - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na X kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 83,91 USD, wyżej o 0,41 proc.

Brent na ICE w dostawach na XI wyceniana jest po 89,71 USD za baryłkę, wyżej o 0,63 proc.

Na rynkach nie słabną obawy o popyt na paliwa w czasie spowolnienia gospodarczego, rosnących zapasów paliw i możliwości uwolnienia kolejnej porcji ropy w USA ze strategicznych rezerw.

Urzędnicy administracji prezydenta Joe Bidena szukają sposobów na zażegnanie dużego wzrostu cen ropy możliwego jeszcze w tym roku i ostrzegają przed zwyżką notowań w grudniu, kiedy wejdą w życie sankcje UE na rosyjskie dostawy ropy.

Na razie w USA trwają nieformalne rozmowy na temat ograniczenia cen ropy i ryzyka mocnego skoku jej cen. Dodatkowe uwolnienie ropy z amerykańskich strategicznych rezerw tego surowca (SPR) mogłoby nastąpić w listopadzie, grudniu lub na początku przyszłego roku, ale na razie w USA nie podjęto jeszcze żadnej decyzji. Nie jest też znana potencjalna wielkość jakiejkolwiek dodatkowej dostawy ropy z SPR.

Od marca uwolniono z SPR łącznie 173,8 mln baryłek ropy.

Tymczasem w USA mocno rosną zapasy ropy - jak wynika z najnowszego raportu Departamentu Energii USA (DoE) w ub. tygodniu zapasy surowca zwiększyły się o 8,8 mln baryłek, podczas gdy analitycy prognozowali spadek o 1,9 mln baryłek. Z kolei wskaźnik popytu na benzynę w Stanach Zjednoczonych spadł poniżej poziomów sezonowych z 2020 r.

Zużycie ropy może zmaleć, gdy banki centralne podwyższają koszty pieniądza, aby zapanować nad wysoką inflacją, a władze Chin twardo trzymają się zasady "Zero Covid" i wprowadzają lockdowny, co ogranicza mobilność mieszkańców tego kraju.

Do tego umacnia się kurs amerykańskiego dolara, a to powoduje, że słabnie zainteresowanie inwestorów zakupami surowców wycenianych w walucie USA.

Załamanie cen ropy widoczne w tym tygodniu stanowi poważne wyzwanie dla krajów sojuszu OPEC+, które niedawno ogłosiły obniżenie dostaw ropy z tej grupy o 100 tys. baryłek dziennie w październiku, ale wywołało to krótkotrwały wzrost notowań surowca.

"Podczas gdy rynki ropy borykają się z negatywnymi nastrojami w krótkiej perspektywie, to oczekiwania OPEC+ dotyczące cięcia produkcji ropy mogą jednak wesprzeć jej cenę" - uważa Charu Chanana, strateg rynku w Saxo Markets Singapore Pte.

"Grupa producentów z OPEC+ wspomniała na początku tego tygodnia o zamiarze utrzymania cen ropy naftowej w okolicach 100 USD za baryłkę" - dodaje.

aj/ gor/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj