Ile niedźwiedzi polarnych zabija jedno zapytanie Google'a

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
11 lutego 2017, 08:01
Google, a polarne niedźwiedzie - Czy wiesz że..
Tymczasem internet jest jak najbardziej materialny. To dziś ok. 3 mld urządzeń końcowych (2 mld smartfonów i 1 mld komputerów), 45 mln serwerów tworzących szkielet sieci i 800 mln urządzeń sieciowych. I nie chodzi tylko o to, że produkcja nowych urządzeń elektronicznych i utylizacja zużytych wiąże się z wykorzystaniem surowców nieodnawialnych czy zanieczyszczeniem środowiska. Samo przesyłanie danych i ich przechowywanie wymaga ogromnych ilości energii. /Dziennik Gazeta Prawna
Gasimy światło, gdy nie ma nas w pokoju czy kuchni, zakręcamy wodę na czas mycia zębów, segregujemy śmieci. I wybieramy faktury elektroniczne zamiast papierowych, bo tak jest przecież ekologicznie. Internet jest dla nas „zielony”. Opisując sieć, często mówi się o dematerializacji: skoro rzeczy w wersji elektronicznej fizycznie nie istnieją, to nie mogą szkodzić środowisku. Czy naprawdę?

Gasimy światło, gdy nie ma nas w pokoju czy kuchni, zakręcamy wodę na czas mycia zębów, segregujemy śmieci. I wybieramy faktury elektroniczne zamiast papierowych, bo tak jest przecież ekologicznie. Internet jest dla nas „zielony”. Opisując sieć, często mówi się o dematerializacji: skoro rzeczy w wersji elektronicznej fizycznie nie istnieją, to nie mogą szkodzić środowisku. Czy naprawdę?

Zapytania w wyszukiwarce
W 2009 r. brytyjski „Sunday Times” podał, powołując się na badania Alexa Wissner-Grossa z Uniwersytetu Harvarda, że dwa zapytania w wyszukiwarce Google wysłane ze stacjonarnego komputera powodują taki sam efekt cieplarniany, co zagotowanie wody na kubek herbaty – 14 g w ekwiwalencie CO2.
2817523-google-a-polarne-niedzwiedzie.jpg
Energia potrzebna do przygotowania odpowiedzi przez wyszukiwarkę zależy od kilku czynników. Pierwszym jest popularność danego tematu. Informacje na temat, którym interesuje się wiele osób, znajdują się na wielu serwerach i dzięki temu są łatwiejsze do odnalezienia. Więc zapytanie o rozwód Brada Pitta i Angeliny Jolie jest bardziej ekologiczne niż zapytanie o „różnicę ontologiczną w filozofii Heideggera”.
E-maile
W odróżnieniu od zwykłego listu, do wysłania e-maila nie potrzebujemy papieru, nie trzeba go też wieźć samochodem lub samolotem. Ale choć jest szybszy, to – zanim trafi do kolegi siedzącego przy sąsiednim biurku – potrafi okrążyć cały świat (jego trasa zależy od serwerów regulujących ruch w sieci). Mimo to szacuje się, że e-mail zostawia 60-krotnie mniejszy ślad węglowy niż tradycyjny list. O ile oczywiście nie wysyłamy e-maili 60 razy częściej niż zwykłe listy (a raczej to robimy). Ślad węglowy wiadomości elektronicznej zależy od jej wielkości, liczby adresatów i czasu przechowywania na serwerze – i waha się od 0,2 g do 50 g CO2. Najbardziej ekologiczny jest czysty tekst, więcej energii potrzebne jest do przesłania i zachowania zdjęcia, jeszcze więcej – animowanych obrazków i plików dźwiękowych, a najbardziej energochłonne są filmy.
2817507-google-a-polarne-niedzwiedzie.jpg
Wysłanie kopii e-maila do wiadomości dziewięciu dodatkowych odbiorców zwiększa wpływ e-maila na środowisko czterokrotnie. Codziennie na świecie jest wysyłanych ok. 200 mld e-maili, z czego przynajmniej połowa to spam. W 2011 r. naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego i Berkeley oraz Międzynarodowego Instytutu Nauk Komputerowych zbadali mechanizm działania spamu i ustalili, że sprzedanie viagry wartej 100 dol.
Chmura
Coraz więcej danych jest przechowywanych w chmurach (cloud computing), które oszczędzają miejsce na dyskach naszych komputerów osobistych i dają dostęp do plików z każdego urządzenia i w dowolnym miejscu. Nazwa przywołuje w myślach obraz stadek radosnych elektronów bujających w cyfrowych obłokach, lecz chmura to centra danych (data centers) – ogromne budynki, w których znajdują się serwery, urządzenia do przechowywania danych oraz infrastruktura sieciowa pracująca 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, przez 365 dni w roku. Ciągłość i niezawodność działania (zminimalizowanie ryzyka utraty danych) zapewnia redundancja (dublowanie) serwerów – każdy plik przechowywany jest w kilku miejscach. Do tego trzeba dodać potężne systemy chłodzenia i wentylacji, bo tak rozbudowane centra danych produkują bardzo dużo ciepła (a ono szkodzi komputerom). W 2014 r. centra danych tylko w USA zużyły 70 mld kWh energii – tyle co niemal 4-milionowe Los Angeles.
Czytania w komputerze
Tekst, który wymaga więcej czasu lub do którego będzie się wracało wielokrotnie, lepiej wydrukować (pod warunkiem że jest to druk czarno-biały, dwustronny, o jakości roboczej).
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj