Tych pytań pracodawca nie może ci zadać podczas rozmowy kwalifikacyjnej

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
30 lipca 2017, 05:24
Znak zapytanie. Fot. Shutterstock
Nawet najlepiej wyszkoleni rekruterzy zadają czasem pytania, których zadać nie mogą. Kodeks pracy jasno wylicza, jakie informacje pracodawca może uzyskać od kandydata. Lista jest krótka – imię, nazwisko, adres i data urodzenia – mówi Joanna Żukowska z serwisu rekrutacyjnego MonsterPolska.pl. Decyzja o zatrudnieniu powinna, według prawa, zapaść na podstawie informacji, dotyczących naszego wykształcenia i doświadczenia zawodowego. Pytania, które naruszają naszą prywatność, są nielegalne – dodaje ekspert. /ST
Czy planuje pani dzieci? Na kogo pan głosował? Pali pan papierosy? To pytania, których pracodawca nie może zadać. Dlaczego? Bo łamie prawo.

.

Choroby, nałogi, słabości
Pracodawca nie może wypytywać o nasz stan zdrowia. Nie musimy się spowiadać z przebytych ani aktualnych chorób. Nie ma prawa pytać czy palimy papierosy lub czy jesteśmy uzależnieni od alkoholu. Nie może prosić o wykonanie badań, które mu przyjdą do głowy. Jedyne dopuszczalne (w przypadku umowy o pracę wymagane) to ogólne badania wstępne i okresowe u lekarza medycyny pracy, które pozwalają stwierdzić, czy pracownik może wykonywać pracę na danym stanowisku.
Rodzina, dzieci, plany
To obszar, który bardzo interesuje pracodawców. I tu często przekraczają granicę, co najczęściej dotyka kobiety. To one są pytane o planowane macierzyństwo i dzieci. Pracodawca chce mieć pewność, że znajdzie kogoś w pełni dyspozycyjnego. Zadając takie pytania, dopuszcza się dyskryminacji ze względu na płeć. Nie zgodne z prawem jest też pytanie o orientację seksualną.
Poglądy, przekonania, religia
Pracodawcę nie powinno interesować, jakiego jesteśmy wyznania i pochodzenia etnicznego. Nie ma prawa wypytywać o to, na kogo głosowaliśmy ani czy należymy do związków zawodowych i innych organizacji.
Jak sobie radzić?
Trzeba się liczyć z tym, że rekrutujący zada nam pytanie, które zbyt mocno wchodzi w naszą prywatność. Nie musi to wynikać ze złych pobudek, może świadczyć np. o braku doświadczenia. Ważne, by odpowiednio zareagować. Czasem widząc nasze zdziwienie, pracodawca sam się zreflektuje i wycofa pytanie.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Monsterpolska
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj