Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Największe hity eksportowe PRL-u: co świat kupował od Polski Ludowej

Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę
Wafelek Prince Polo. Produkt ten na rynek wprowadzono w 1955 roku, a miejscem jego narodzin były zakłady produkcyjne cieszyńskiej firmy Olza. Polski wafel bardzo szybko zyskał sobie popularność w krajach byłego Bloku Wschodniego, a także na Islandii, gdzie był znany pod nazwą Prins Polo. O pokoleniowym wręcz wpływie polskiego wafla na Islandczyków najlepiej świadczą słowa byłego prezydenta Islandii Ólafura Ragnara Grímssona, który podczas wizyty w Polsce w 1999 roku powiedział „Całe pokolenie Islandczyków wyrosło na dwóch rzeczach – amerykańskiej coca-coli i polskim Prince Polo”. Na zdj. logo Prince Polo. Źródło: cocoate.com. Licencja CC BY 2.0
Wafelek Prince Polo. Produkt ten na rynek wprowadzono w 1955 roku, a miejscem jego narodzin były zakłady produkcyjne cieszyńskiej firmy Olza. Polski wafel bardzo szybko zyskał sobie popularność w krajach byłego Bloku Wschodniego, a także na Islandii, gdzie był znany pod nazwą Prins Polo. O pokoleniowym wręcz wpływie polskiego wafla na Islandczyków najlepiej świadczą słowa byłego prezydenta Islandii Ólafura Ragnara Grímssona, który podczas wizyty w Polsce w 1999 roku powiedział „Całe pokolenie Islandczyków wyrosło na dwóch rzeczach – amerykańskiej coca-coli i polskim Prince Polo”. Na zdj. logo Prince Polo. Źródło: cocoate.com. Licencja CC BY 2.0 / Creative Commons
Choć trudno w to uwierzyć, to niektóre produkty eksportowane z naszego kraju w czasach PRL były tak popularne za granicą, że doczekały się nawet swoich podróbek. Niektóre z nich do dziś cieszą się międzynarodowym uznaniem. Oto nasz subiektywny przegląd hitów eksportowych PRL.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Reklama

Komentarze (5)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • Marcin
    2020-04-16 20:34
    Widać, że autor tego artykułu nie żył w tamtych czasach... Tabletka Biseptolu, znienawidzona zwłaszcza przez dzieci, wyglądała zupełnie inaczej.
    0
    zgłoś
  • danny
    2017-03-29 23:13
    Pseudo dziennikarzu (autorze)..Krem NIVEA nie jest Polski..Marka NIVEA to firma Niemiecka!!
    3
    zgłoś
  • miś
    2015-03-31 10:34
    hej młody junaku smutek zwalcz i strach...
    1
    zgłoś
  • Cliq
    2015-03-31 00:38
    Ciekawa historia. Te eksportowane do Wlk. Brytanii mialy oczywiscie kierownice po prawej stronie. Z przyczyn oszczednosciowych nie zmieniono kabli, ktore byly do tej prawej strony troszke krotkawe. Jako zabezpieczen przed uciekaniem kabli uzywano wcisnietych razem z kablami w szpary deski rozdzielczej polamanych zapalek. Z czasem zapalki sie luzowaly i frajerom, ktorzy zlakomili sie na dumpingowa cene samochodu (inaczej nikt by go nie kupil) czasem na autostradzie przy szybkosci 130km/godz.gasly nagle wszystkie swiatla.
    2
    zgłoś
  • paprykarzożerca
    2015-03-31 00:30
    Najlepszy z Łososia Ustka - wiem co mówię :-)
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej