Umowa stowarzyszeniowa Ukrainy z UE: w co tak naprawdę gra Janukowycz?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 listopada 2013, 14:46
Ukraina Rosja
Jurij Jakymenko, Centrum Razumkowa (Ukraina): "Jak widać, nie należy przeceniać wpływu proeuropejskich oligarchów na politykę Kijowa. Liczy się też zdanie drobniejszych przedsiębiorców ze wschodu Ukrainy. Dla nich produkcja z UE stanie się olbrzymią konkurencją. Także dlatego wszczęli raban, gdy padli ofiarą rosyjskiej blokady gospodarczej. W najlepszym wypadku Ukraina będzie dalej się wahać między Moskwą i Brukselą. Najgorszy scenariusz nastąpi, jeśli sytuacja gospodarcza ulegnie dalszemu pogorszeniu. Wówczas władze będą zmuszone do pogłębionej integracji z Rosją". /ShutterStock
Dziennik Gazeta Prawna zapytał trzech ukraińskich i dwóch rosyjskich ekspertów, w co obecnie gra Ukraina i z czego wynika rezygnacja ze starań o podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE na zaczynającym się jutro szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie.

Dziennik Gazeta Prawna zapytał trzech ukraińskich i dwóch rosyjskich ekspertów, w co obecnie gra Ukraina i z czego wynika rezygnacja ze starań o podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE na zaczynającym się jutro szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj