Oto pięć najdziwniejszych aplikacji na smartfony

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 grudnia 2013, 04:51
dziecko
2. Cry Translator. Ta aplikacja przyda się świeżo upieczonym rodzicom. Ma za zadanie przeanalizować płacz dziecka i przetłumaczyć, czy bobas jest głodny, zmęczony, zdenerwowany, czy znudzony - i to wszystko w ciągu 10 sekund! Ponadto zawiera porady, w jaki sposób uspokoić dziecko w zależności od powodu płaczu. Ciekawe, czy rzeczywiście skuteczność sięga 96 proc., jak obiecują twórcy./ShutterStock
App Store i Google Play to prawdziwe kopalnie aplikacji na smartfony wywołujących uśmiech na twarzy. Oto subiektywny ranking tych najdziwniejszych, "perełek" wyszperanych przez portal procesor.pl wśród tysięcy innych.

App Store i Google Play to prawdziwe kopalnie mniej lub bardziej przydatnych aplikacji na smartfony. Oto ranking tych najdziwniejszych, "perełek" wyszperanych przez portal procesor.pl wśród tysięcy innych.

1362380-fitness.jpg
5. Gym Shamer. W jaki sposób najlepiej zmotywować się do ćwiczeń? Publicznym upokorzeniem! Gym Shamer to aplikacja, która łączy się z Facebookiem, Twitterem i Foursquarem (służącym do meldowania się w różnych miejscach). Zadaniem użytkownika jest określenie, ile razy w tygodniu chce chodzić na siłownię. Na podstawie zameldowań Gym Shamer śledzi, jak wywiązuje się ze swojego postanowienia. Jeśli nie uda się spełnić założeń, aplikacja wysyła informację o porażce na serwisy społecznościowe.
1586057-drzemka-w-pracy-sen-praca.jpg
4.iNap@Work. Ta aplikacja została stworzona dla tych, którzy lubią uciąć sobie drzemkę podczas pracy. Po włączeniu jej, telefon wydaje dźwięki typowe dla biura - od klikania myszki, czy uderzania w klawiaturę przez zgniatanie kartek papieru aż po chrząkanie i pociąganie nosem. Oprócz rodzaju dźwięków, można także ustawić ich częstotliwość tak, by na przykład nieustanne zgniatanie kartek nie budziło niepokoju u szefa. Należy jednak zastanowić się, czy warto powierzać aplikacji losy swojej pracy. Chyba lepiej wyspać się w domu.
shutterstock_67468195_305099.jpg
3. Pointless Game. Jak sama nazwa mówi - jest to gra bez sensu, co zresztą zastrzegają sobie jej twórcy w opisie. Cała filozofia polega na tym, że należy położyć palec na ekranie. I po prostu go tam trzymać. Gracz dostaje punkt za każdą sekundę, a przegrywa, gdy oderwie palec od ekranu. Wielu użytkownikom, mimo bezsensowności gry, udało się nazbierać dużo punktów.
1586025-arbuz.jpg
1. Melon Meter. Arbuz kupiony w sklepie po rozkrojeniu okazał się albo niedojrzały albo nadpsuty. Kto z nas nie przeżył podobnej zakupowej tragedii? Dzięki Melon Meter coś takiego już nigdy się nie przydarzy! Jak z niego korzystać? Należy po prostu uderzać telefonem w owoc przez określony czas. Twórcy uważają, że w ten sposób (dzięki tajnym algorytmom), aplikacja będzie potrafiła określić, w jakim stanie jest arbuz, który chcemy kupić. Absurdalne? Jasne. Czy chce się ją wypróbować? Na pewno!
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Inne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj