Milionowe odprawy prezesów największych spółek. Ile zarobili na odejściu?
Na krótką metę odejście z zarządu to najbardziej opłacalna decyzja w życiu menedżera. Tak przynajmniej wskazują podawane przez spółki giełdowe dane o zarobkach odchodzących menedżerów.
Na krótką metę odejście z zarządu to najbardziej opłacalna decyzja w życiu menedżera. Tak przynajmniej wskazują podawane przez spółki giełdowe dane o zarobkach odchodzących menedżerów.
1 Rekordzistą, jeśli chodzi o zarobki w roku zakończenia urzędowania, był… poprzednik Wituckiego na stanowisku szefa TP Marek Józefiak. W 2006 r., kiedy odchodził ze spółki, dostał od niej 9,9 mln zł, z czego 5,3 mln zł stanowiła odprawa.
PAP
2 Sławomir Lachowski niespodziewanie odszedł z zarządu BRE Banku (dzisiaj to mBank) na początku 2008 r. Ale jeśli policzyć wynagrodzenie zasadnicze, pozostałe korzyści i bonus za 2007 r., to BRE wypłacił mu wówczas prawie 7 mln zł (rok później otrzymał jeszcze 1,2 mln zł z tytułu „pozostałych korzyści”).
PAP / Grzegorz Michałowski
3 Bank nie musi być duży, żeby prezes mógł dostać odprawę liczoną w milionach. Włodzimierz Kiciński przez prawie 10 lat stał na czele Nordea Bank Polska, by odejść w 2011 r. Zainkasował wówczas 6,8 mln zł (dla porównania – jego zarobki rok wcześniej nie przekraczały 1,6 mln zł).
PAP
4 Odprawa dla następczyni Bieleckiego w fotelu prezesa Pekao – Alicji Kornasiewicz, była skromniejsza niż dla dzisiejszego szefa Rady Gospodarczej premiera. Kornasiewicz była prezesem przez niespełna półtora roku. Jej łączne wynagrodzenie za 2011 r. (a bankiem kierowała do końca kwietnia) wyniosło 6,3 mln zł (niespełna jedna dziesiąta to wynagrodzenie zasadnicze). Do tego można doliczyć 1,3 mln zł bonusu za 2010 r. i 137 r. jako wynagrodzenie dla członka rady nadzorczej, do której Kornasiewicz przeszła z zarządu.
Forsal.pl
5 Mariusz Grendowicz, obecny prezes Polskich Inwestycji Rozwojowych, w 2010 r. odszedł ze stanowiska prezesa BRE. I zarobił wówczas 6,1 mln zł, z czego 4,5 mln zł wyniosły tzw. pozostałe korzyści, odprawy i odszkodowania. W 2011 r. Grendowicz dostał jeszcze prawie 1,1 mln zł premii za 2010 r.
PAP / Grzegorz Jakubowski
6 Wojciech Heydel stał na czele PKN Orlen, największej polskiej firmy, przez niecałe pięć miesięcy w 2008 r. Jako wiceprezes został p.o. prezesa w lutym 2008 r., po tym, jak rada nadzorcza zawiesiła w czynnościach Piotra Kownackiego. W kwietniu został powołany na stanowisko prezesa, które jednak zwolnił w połowie września. Jak te roszady przełożyły się na jego finanse? W 2008 r. zarobił 5,7 mln zł, z czego 2,9 mln zł stanowiła odprawa i wynagrodzenie związane z obowiązującym go zakazem konkurencji. W 2007 – jako członek zarządu koncernu paliwowego, zarobił 3,4 mln zł
PAP / Radek Pietruszka
7 Polecamy również ranking powiatów z najwyższymi średnimi zarobkami. Zaskakuje to, że w pierwszej trójce powiatów z najwyższymi wynagrodzeniami nie ma żadnej metropolii.
Forsal.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Powiązane
Reklama
Reklama