Zaoferowany w przetargu na wielozadaniowy śmigłowiec dla polskiej armii
Caracal firmy Airbus spełnia wszystkie warunki zawarte w przetargu,
poinformował generał dywizji Mirosław Różański z Ministerstwa Obrony
Narodowej (MON). Przedstawiciele producenta zapewnili, że choć pierwsze
maszyny powstaną we Francji, to 70 sztuk śmigłowców zostanie
wyprodukowane w Polsce. Maszyna mająca służyć m. in. do
zwalczania okrętów podwodnych nie była jednak testowana w warunkach morskich.
Według niego, kolejnymi krokami będą negocjacje umowy offsetowej przez Ministerstwo Gospodarki. Jednocześnie w MON będą trwać szczegółowe rozmowy na temat umowy zakupu śmigłowca wielozadaniowego. "Rozmowy w resorcie gospodarki powinny rozpocząć się szybko, chcielibyśmy - w czerwcu. Według harmonogramu, powinny one trwać 90 dni" - wskazał Różański.
Natomiast przedstawiciele producenta zapewniają, że są w stanie wywiązać się z obowiązku dostarczenie pierwszych maszyn w 2017 r. Niestety, efektem tak szybkiego terminu będzie budowa pierwszych egzemplarzy we Francji.
"Pierwsze śmigłowce zostaną zbudowane we Francji, a ten okres zostanie przeznaczony na szkolenie polskich pracowników. Najważniejsze jednak, że 70 śmigłowców zbudujemy w Polsce, a część z nich trafi na eksport" - dodał szef projektu ze strony Airbusa Mickael Peru.
Zapowiedział, że w Łodzi powstanie w jak najszybszym czasie linia produkcyjna, która będzie dokładnym odzwierciedleniem linii znajdującej się w Marignane we Francji. Zgodnie z umową, silniki będą budowane w Dęblinie.
"Działalność remontowa na śmigłowcach będzie trwać kolejne 30 lat. W najbliższym czasie opowiemy także więcej o naszej działalności w Polsce znacznie wykraczającej poza projekt dla MON. W efekcie chcemy stworzyć ponad 1250 nowych miejsc pracy bezpośrednio przy projekcie oraz 2000 w firmach współpracujących" - podkreślił Peru.
Pytani o szczegóły umowy, przedstawiciele MON nie ujawnili jej szczegółów, zapewnili jedynie, że w ramach dostawy do Polski trafi symulator lotów. Natomiast piloci testujący Caracala chwaląc maszynę zdradzili jednak, że maszyna nie była testowana podczas lotów nad morzem, podczas gdy ma być również wykorzystywana do zwalczania okrętów podwodnych.
Zakup 50 śmigłowców wielozadaniowych (ich liczbą miała początkowo wynieść 70) jest jednym z największych postępowań w ramach programu modernizacji polskiej armii. Do przetargu przystąpiły zakłady PZL-Świdnik, należące do włosko-brytyjskiej grupy AgustaWestland, ze śmigłowcem AW149, Sikorsky z PZL Mielec ze śmigłowcem S70i Black Hawk. Natomiast konsorcjum z Airbus Helicopters zaproponowało maszynę H225M.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Powiązane
Zobacz
||
