"Pęknięcia" w rosyjskiej armii. Oto 5 największych wojskowych bolączek Kremla

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
17 sierpnia 2015, 06:09
Myśliwiec Tu-95 eskortowany przez Tyhoon RAF , fot. Brytyjskie Ministerstwo Obrony
Rosja ma wyraźne problemy ze swoją flotą powietrzną. W czerwcu rozbiły się dwa rosyjskie myśliwce MIG-29. Z kolei w lipcu w dwóch oddzielnych incydentach roztrzaskane zostały taktyczny bombowiec Su-24M oraz strategiczny samolot bombowy Tu-95. Wypadki te kosztowały Rosję śmierć 4 członków służby wojskowej oraz utrudnienia w pracy flot Tu-95 oraz MIG-29. Warto wspomnieć, że ze względów na trudności w finansowaniu Rosja ma problemy z zastępowalnością doświadczonych wojskowych. Kreml zapowiada budowę nowych bombowców Tu-160 oraz rozwój nowego modelu bombowca. Eksperci ds. przemysłu zbrojeniowego są jednak zgodni, że Rosja nie posiada wystarczająco wysoko wykwalifikowanych specjalistów, ani środków finansowych do realizacji tego projektu. Na fot. myśliwiec Tu-95 eskortowany przez Typhoon RAF , fot. Brytyjskie Ministerstwo Obrony/Wikimedia Commons
Wbrew sygnałom płynącym od kremlowskich propagandystów, rosyjska armia ma wiele pęknięć. Oto 5 powodów, którym przyjrzał się portal Business Insider, dla których wojskowi planiści Putina nie mogą spać spokojnie.

Wbrew sygnałom płynącym od kremlowskich propagandystów, rosyjska armia ma wiele pęknięć. Oto 5 powodów, którym przyjrzał się portal Business Insider, dla których wojskowi planiści Putina nie mogą spać spokojnie.

Jeden ułomny lotniskowiec
Rosja posiada tylko jeden lotniskowiec o nazwie „Admirał Kuzniecow”. Statek został uruchomiony w 1985 roku, a w 1991 roku zaczął być wykorzystywany do czynnej służby we flocie. Jako jedyny lotniskowiec dostosowany jest do operowania z niego samolotów odrzutowych konwencjonalnego startu przy użyciu skoczni startowej, a nie katapulty (system STOBAR). Projekt „Admirała” nie jest oceniany jako udany. Mimo dużych rozmiarów okręt ma umiarkowaną siłę bojową, znacznie mniejszą od amerykańskich lotniskowców i mniejszą od francuskiego lotniskowca „Charles de Gaulle”. Praktycznie ma moce bojowe porównywalne do lekkich lotniskowców dla samolotów pionowego startu i lądowania. „Admirał” jest niedopracowanym okrętem. Ma problemy z osiąganiem zakładanej prędkości, a zasięg działania samolotów jest ograniczony ze względu na brak samolotów do uzupełniania paliwa w powietrzu. Na zdj. rosyjski lotniskowiec Admirał Kuzniecow,, największy lotniskowiec wybudowany w Europie.
Brak ochotników i „przymusowe” kontrakty
Rosyjskie wojsko ma problemy z rekrutowaniem żołnierzy. Opiera się ono na poborowych oraz kontraktowych żołnierzach. 2014 rok był pierwszym w historii, w którym Rosja miała więcej kontraktowych walczących, niż „ochotników”. Zakontraktowani po raz pierwszy żołnierze nie są „ochotnikami” w takim sensie, w jakim są w USA. W Stanach Zjednoczonych siły zbrojne są od 1973 roku w pełni zawodowe. Formacjami ochotniczymi są jedynie rezerwa oraz Gwardia Narodowa. W Rosji natomiast, mężczyźni w wieku 18-27 lat muszą odbyć służbę wojskową, albo jako poborowi (1 rok) albo „ochotnicy” (2 lata). Na fot. rosyjscy żołnierze podczas 68. rocznicy Dnia Zwycięstwa w maju 2013 w Moskwie. Fot. Pukhov Konstantin / Shutterstock.com
Kompromitujące „wewnętrzne” pokazy siły
Podczas Dnia Marynarki Wojennej w lipcu Rosja prezentowała pokaz ostrzału ze swojej fregaty rakietowej, niestety rakieta chybiła cel o wiele metrów. Również pokazy przeciwlotniczych pocisków rakietowych, które odbywały się w kwietniu, zakończyły się niepowodzeniem. Kolejny przykład kompromitacji rosyjskiego uzbrojenia to tegoroczny Dzień Zwycięstwa, podczas którego na oczach tysięcy widzów na Placu Czerwonym awarii uległ czołg T-14 Armata. Na zdj. rosyjski czołg T-14 Armata podczas próby przed paradą zwycięstwa w Moskwie. Zdjęcie: Vitaly V. Kuzmin (CC BY-SA 3.0 na podstawie Wikimedia Commons)
Czym dysponuje rosyjska armia? Oto przegląd uzbrojenia Rosji
Jeśli zainteresowała Cię galeria największych wojskowych słabości Rosji,
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj