Śmigłowiec Bell AH-1Z Viper jest potencjalnym następcą polskich Mi-24 w
ramach programu „Kruk”. W środę w Hotelu Sofitel Warszawie amerykański
koncern Bell Helicopter zaprezentował kokpit śmigłowca.
Śmigłowiec Bell AH-1Z Viper jest potencjalnym następcą polskich Mi-24 w ramach programu „Kruk”. W środę w Hotelu Sofitel Warszawie amerykański koncern Bell Helicopter zaprezentował kokpit śmigłowca.
Bell Helicopter zapewnia, że używane przez amerykańską piechotę morską maszyny charakteryzują się doskonałymi możliwościami bojowymi przy niskich kosztach eksploatacji.
Pierwsze maszyny AH-1Z Viper trafiły na wyposażenie US Marines w 2005 roku. Ale amerykański koncern zapewnia, że oferowana Polsce wersja AH-1Z Viper, stanowi całkiem nową konstrukcję i nową jakość.
Śmigłowce z rodziny AH-1 wielokrotnie sprawdziły się w warunkach bojowych. Maszyny tego typu (np. AH-1 Cobra) wykorzystywane były w wielu konfliktach i misjach na całym świecie.
AH-1Z jest silnie uzbrojony i opancerzony
oraz wyposażony w nowoczesne systemy samoobrony zapewniające identyfikację celu w dzień i w nocy, w dowolnych warunkach pogodowych.
AH-1Z Viper ma zasięg ponad 575 km. Odległość ponad pół tys. km Viper przeleci obciążony standardowym szturmowym ładunkiem użytecznym. Pułap praktyczny osiągany przez Vipera to ponad 6 tys. m. Prędkość maksymalna 370 km/h, a ekonomiczna 257 km/h.
Poza ofertą amerykańskiego koncernu Bell Helicopter najsilniejsi w wyścigu po kontrakt na wyposażenie polskiej armii wydają się: Boeing (AH-64 Apache Guardian), francusko-niemiecki Airbus Helicopters (Tiger) oraz Turkish Aerospace Industries (T-109 Atak).
<
<
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zobacz
||
