Wojna na Bliskim Wschodzie, po ataku USA i Izraela na Iran 28 lutego, spowodowała wzrost notowań ropy naftowej na świecie, a także notowań paliw gotowych, co przełożyło się na ceny detaliczne na stacjach, także w Polsce.
W związku z drożejącymi paliwami rząd ogłosił czasowy pakiet regulacji "Ceny Paliwa Niżej", mający ograniczać wzrost cen tych produktów. Od 31 marca na wszystkich stacjach w całym kraju obowiązują ceny maksymalne.
Nowe maksymalne ceny na stacjach. Po ile benzyna 95, benzyna 98 i diesel od 22 kwietnia?
Według opublikowanego w Monitorze Polskim obwieszczenia Ministra Energii z 21 kwietnia maksymalne ceny paliw w środę 22 kwietnia będą następujące:
- litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł (spadek o 5 groszy względem wtorku);
- litr benzyny 98 ma kosztować nie więcej niż 6,50 zł (spadek o 4 grosze);
- litr oleju napędowego ma kosztować nie więcej niż 6,75 zł (spadek o 17 groszy).
Dla przypomnienia, we wtorek 31 marca, czyli pierwszego dnia obowiązywania maksymalnych cen, litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,16 zł/l, benzyny 98 – 6,76 zł/l, zaś oleju napędowego – 7,60 zł/l.
Orlen obniżył ceny hurtowe paliw. Nowe stawki obowiązują od 21 kwietnia
We wtorek Orlen ponownie obniżył hurtowe ceny paliw, w tym oleju napędowego Ekodiesel o 151 zł, natomiast benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 40 zł za metr sześc.
Według hurtowego cennika Orlenu, we wtorek olej napędowy Ekodiesel kosztuje 5 tys. 953 zł za metr sześc., a benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 kosztuje 5 tys. 212 zł za metr sześc.
W dniu wybuchu tego konfliktu hurtowa cena oleju napędowego Ekodiesel w Orlenie wynosiła 4 tys. 809 zł za metr sześc., czyli 1 tys. 144 zł mniej niż obecnie, natomiast benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 - 4 tys. 466 zł za metr sześc., czyli 746 zł mniej niż obecnie.
Nowe maksymalne ceny paliw 22 kwietnia. Benzyna i diesel droższe być nie mogą
Zgodnie z obowiązującymi regulacjami Ministerstwo Energii codziennie w dni robocze podaje w obwieszczeniu maksymalne ceny paliw, przy czym obowiązują one od dnia następującego po ich publikacji w Monitorze Polskim.
W przypadku ogłoszenia cen maksymalnych przed dniami wolnymi od pracy, w tym świętami, obowiązują one do najbliższego dnia roboczego włącznie.
Cena maksymalna ustalana jest w oparciu o średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, a także marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr i podatek VAT.
Czy to koniec taniego paliwa? Rząd zapowiada, kiedy koniec maksymalnych cen na stacjach
Minister finansów Andrzej Domański ocenił, że odejście od rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej" w pierwszych tygodniach maja byłoby "przedwczesne". Poinformował też, że choć program kosztuje 1,6 mld zł miesięcznie, to nie widzi potrzeby nowelizacji budżetu państwa.
- Nie widzę potrzeby nowelizacji budżetu w tej chwili. Program jest faktycznie kosztowny, ale z drugiej strony też pamiętajmy, że gdyby tego programu nie było, kierowcy odczuliby te podwyżki na stacjach benzynowych jeszcze bardziej. To by się z kolei przełożyło na to, że mielibyśmy mniej takiej normalnej sprzedaży detalicznej w sklepach - ocenił Domański.
Co sądzą Polacy o limitach cen paliw na stacjach? Najnowsze badanie mówi jasno
Aż 80 proc. Polaków uważa, że państwo powinno wprowadzić urzędowe ceny maksymalne na paliwa do końca 2026 roku – wynika z najnowszego sondażu Instytutu Badań Pollster przeprowadzonego na zlecenie "Super Expressu". W badaniu zapytano respondentów, czy ich zdaniem takie rozwiązanie powinno obowiązywać do końca bieżącego roku. Wyniki wskazują na wyraźne poparcie dla interwencji państwa w tym obszarze.
