Forsal logo

Robert Szyman dla Forsal.pl: System kaucyjny potrzebuje stabilizacji, nie kolejnych obowiązków

Subiektywnie
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
4 minuty temu
Butelkomat
System kaucyjny. Czy warto włączać do niego kolejne rodzaje opakowań?/Shutterstock
Robert Szyman, dyrektor generalny Polskiego Związku Przetwórców Tworzyw Sztucznych w wypowiedzi udzielonej Forsal.pl przekonuje, że dobrze zaprojektowany system może być istotnym narzędziem zwiększania poziomów zbiórki i jakości pozyskiwanych surowców, a tym samym wspierania gospodarki o obiegu zamkniętym. Czy to dobry moment, by już teraz rozszerzać go o kolejne rodzaje opakowań?
robert-szyman-dyrektor-generalny-polskiego-zwiazku-przetworcow-tworzyw-sztucznych-39229505.jpg
Robert Szyman, dyrektor generalny Polskiego Związku Przetwórców Tworzyw Sztucznych

System kaucyjny miał być jednym z ważnych elementów transformacji gospodarki odpadami w Polsce. Jego uruchomienie było dużym przedsięwzięciem organizacyjnym i logistycznym, wymagającym inwestycji po stronie producentów, handlu, operatorów systemu i innych uczestników rynku. Dziś, kiedy system dopiero zdobywa pierwsze doświadczenia, powinniśmy przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie: jak działa w praktyce i czy osiąga zakładane cele w sposób efektywny kosztowo?

To ważniejsze niż samo pytanie o to, jak szybko możemy rozszerzyć jego zakres.

Najpierw dane, potem kolejne obowiązki

Nie kwestionujemy potrzeby rozwijania systemu kaucyjnego. Przeciwnie – dobrze zaprojektowany system może być istotnym narzędziem zwiększania poziomów zbiórki i jakości pozyskiwanych surowców, a tym samym wspierania gospodarki o obiegu zamkniętym.

Jednak skuteczność systemu nie powinna być mierzona wyłącznie liczbą zebranych opakowań. Potrzebujemy znacznie szerszego obrazu: poziomów zbiórki, jakości surowca, kosztów operacyjnych, kosztów ponoszonych przez poszczególnych uczestników oraz wpływu systemu na funkcjonowanie całego łańcucha wartości.

Pierwszy okres działania systemu powinien więc być czasem zbierania danych, identyfikowania problemów i optymalizacji rozwiązań. Dopiero na tej podstawie powinniśmy podejmować decyzje o jego dalszym rozszerzaniu.

Dotyczy to również kosztów. Jeżeli przedsiębiorcy mają ponosić kolejne obciążenia związane z funkcjonowaniem systemu, konieczne jest wcześniejsze ustalenie, jakie są rzeczywiste koszty zbiórki, transportu, sortowania i zagospodarowania poszczególnych strumieni opakowań. Bez takiej wiedzy trudno mówić o racjonalnym projektowaniu systemu.

Rozszerzenie systemu to nie tylko zmiana przepisów

Szczególnej ostrożności wymaga dyskusja o objęciu systemem kaucyjnym kolejnych rodzajów opakowań, w tym jednorazowych butelek szklanych.

Z punktu widzenia całego systemu gospodarowania odpadami nie można traktować kolejnej frakcji jako prostego dodatku do istniejącej infrastruktury. Każdy nowy strumień oznacza konkretne konsekwencje logistyczne: konieczność zapewnienia miejsca do zbiórki i magazynowania, dodatkowy transport, odpowiednie pojemniki, procedury bezpieczeństwa oraz organizację pracy personelu.

Przykład

W przypadku szkła znaczenie ma również jego masa i podatność na stłuczenia. Włączenie dużego strumienia jednorazowych opakowań szklanych do systemu kaucyjnego może więc oznaczać istotne dodatkowe obciążenia dla handlu, szczególnie dla małych placówek, które dysponują ograniczoną przestrzenią i zasobami.

Dlatego przed podjęciem decyzji należy przeprowadzić analizę kosztów i korzyści, a nie zakładać z góry, że rozszerzenie systemu automatycznie przełoży się na większą efektywność środowiskową.

Efektywność całego systemu, nie tylko pojedynczego rozwiązania

W dyskusji o systemie kaucyjnym łatwo skoncentrować się na samym mechanizmie zwrotu opakowań. Tymczasem jego efektywność należy oceniać w szerszym kontekście całego systemu gospodarki odpadami.

Dla branży przetwórstwa tworzyw sztucznych szczególnie istotna jest dostępność wysokiej jakości surowca wtórnego. Jeżeli chcemy rzeczywiście zwiększać wykorzystanie recyklatów i rozwijać krajowy rynek recyklingu, musimy projektować systemy zbiórki i sortowania tak, aby zapewniały odpowiednią jakość oraz przewidywalność strumienia surowców.

System kaucyjny powinien być zatem analizowany nie w oderwaniu od pozostałych mechanizmów, ale jako element większej układanki obejmującej selektywną zbiórkę, recykling, rozszerzoną odpowiedzialność producenta oraz wymagania wynikające z PPWR.

Nie potrzebujemy konkurujących ze sobą systemów. Potrzebujemy systemu, w którym poszczególne rozwiązania wzajemnie się uzupełniają.

Stabilność regulacyjna jest wartością dla gospodarki

Przedsiębiorstwa potrzebują dziś przede wszystkim przewidywalności. Wdrożenie nowych regulacji środowiskowych wiąże się z inwestycjami w technologie, infrastrukturę, logistykę oraz dostosowanie procesów produkcyjnych.

Każda kolejna zmiana wymaga czasu i zasobów. Dlatego decyzje dotyczące systemu kaucyjnego powinny być podejmowane w sposób skoordynowany z reformą rozszerzonej odpowiedzialności producenta oraz wdrażaniem wymagań PPWR.

To szczególnie ważne dla branży tworzyw sztucznych, która już dziś stoi przed szeregiem zmian dotyczących projektowania opakowań, zawartości recyklatów, możliwości recyklingu czy odpowiedzialności za produkty wprowadzane na rynek.

Nakładanie kolejnych obowiązków bez oceny funkcjonowania już wdrożonych mechanizmów może zwiększać koszty regulacyjne, a jednocześnie nie musi prowadzić do proporcjonalnej poprawy efektów środowiskowych.

Potrzebujemy ewaluacji, a nie wyścigu

Debata o przyszłości systemu kaucyjnego nie powinna być sprowadzana do pytania: „rozszerzać czy nie rozszerzać?”. Kluczowe jest pytanie kiedy i na jakiej podstawie podejmować taką decyzję.

Moim zdaniem właściwa kolejność jest jasna: najpierw stabilizacja obecnego systemu, następnie zebranie i analiza danych, identyfikacja problemów oraz ich korekta. Dopiero później powinniśmy rozstrzygać, czy kolejne frakcje rzeczywiście powinny zostać objęte systemem kaucyjnym.

Potrzebujemy przede wszystkim rzetelnej ewaluacji. Powinna ona obejmować nie tylko poziomy zbiórki, ale również rzeczywiste koszty funkcjonowania systemu, obciążenia poszczególnych uczestników rynku, efektywność logistyczną, jakość pozyskiwanego surowca oraz wpływ systemu na funkcjonowanie innych elementów gospodarki odpadami.

Dobrze zaprojektowana gospodarka o obiegu zamkniętym nie polega na dokładaniu kolejnych obowiązków. Polega na tym, aby cały system działał efektywnie – środowiskowo, operacyjnie i ekonomicznie.

Dlatego zanim zdecydujemy się na kolejne rozszerzenie systemu kaucyjnego, wykorzystajmy pierwszy okres jego funkcjonowania do tego, co powinno być fundamentem każdej dobrej polityki publicznej: zbierzmy dane, wyciągnijmy wnioski i poprawmy to, co już działa.

Dopiero wtedy będziemy mogli odpowiedzialnie odpowiedzieć na pytanie, jakie powinny być kolejne kroki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Beata Jasina-Wojtalak
Beata Jasina-Wojtalak

Absolwentka filologii polskiej i studiów z zakresu samorządu terytorialnego i polityki regionalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się tematyką społeczną, zdrowotną oraz zagadnieniami związanymi z zabezpieczeniem społecznym i świadczeniami dla rodzin, seniorów oraz osób bezrobotnych. W przeszłości związana z wydawnictwami Edipresse Polska i ZPR Media. W swojej pracy koncentruje się na wyjaśnianiu przepisów w przystępny sposób. Zainteresowana reportażem społecznym i tematyką feministyczną.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRobert Szyman dla Forsal.pl: System kaucyjny potrzebuje stabilizacji, nie kolejnych obowiązków »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj