"Nasze najnowsze obliczenia wskazują, że zatrzymanie (aktywności gospodarki) przekłada się bezpośrednio na poszczególne sektory odpowiadające maksymalnie za jedną trzecią dużych gospodarek" - powiedział sekretarz generalny OECD Angel Gurria zwracając się w czwartek do przywódców krajów G20. Jego wystąpienie zostało opublikowane w piątek.

"Sam sektor turystyczny musi się liczyć ze spadkiem dynamiki rzędu 50 do 70 proc. (w ciągu miesiąca zastoju). Wiele gospodarek wpadnie w recesję" - dodał.

Na początku marca OECD ogłosiła, że koryguje w dół prognozy rozwoju światowej gospodarki w związku z negatywnym wpływem epidemii na niektóre sektory, a zwłaszcza na produkcję przemysłową i turystykę.

Reklama

Światowy PKB w 2020 roku wzrośnie prawdopodobnie o 2,4 proc. a nie - jak przewidywano w listopadzie - o 2,9 proc. - podała OECD, zastrzegła jednak, że gdyby doszło do długotrwałej epidemii, która ogarnęłaby region Azji i Pacyfiku, Europę i Amerykę Północną, to globalny wzrost w tym roku może spowolnić o 1,5 proc.

OECD ostrzegła też przed globalnym spowolnieniem gospodarczym, spowodowanym rozprzestrzenianiem się wirusa, a nawet ewentualną recesją.

Organizacja wezwała rządy do "podjęcia szybkich kroków", które mogą zapobiec negatywnym skutkom gospodarczym epidemii.

>>> Czytaj też: Chiński ekspert: Koronawirus w Europie wciąż poza kontrolą. Pandemia raczej nie skończy się do lata