"W imieniu samorządu lekarskiego zwracam się do Pana z wnioskiem o pilne podjęcie wszelkich możliwych działań celem wstrzymania wejścia w życie nowelizacji art. 37a Kodeksu karnego wprowadzonej na mocy ustawy z dnia 4 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 (tzw. tarczy antykryzysowej 4.0)" - napisał prezes NRL w liście do prezydenta Andrzeja Dudy, zamieszonym w poniedziałek na stronie samorządu lekarskiego.

Przypomina, że zmienione zapisy wpływają bezpośrednio na zasady wymierzania przez sądy kar za nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 k.k.) i narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia czy ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 § 1 i 2 k.k.). "Po zmianie art. 37a kodeksu karnego sąd będzie miał bardzo ograniczone możliwości wymierzania kary grzywny lub ograniczenia wolności zamiast kary pozbawienia wolności. Oznacza to, że w wielu sytuacjach sprawcy będzie groziła jedynie kara więzienia" - zwraca uwagę Matyja.

Ponadto dziwi się, dlaczego "w okresie tak trudnym dla lekarzy i całego społeczeństwa zaostrza się odpowiedzialność karną za ewentualne błędy medyczne". Prezes wyjaśnia też szczegółowo, dlaczego te zmiany budzą zdecydowany sprzeciw środowiska.

"Po pierwsze, podobna – mocno oprotestowana przez Naczelną Radę Lekarską - próba zwiększenia odpowiedzialności karnej za czyny opisane w art. 155 kodeksu karnego wprowadzona rok temu - w ustawie z dnia 13 czerwca 2019 r. o zmianie ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw została zaskarżona przez Pana Prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego i do chwili obecnej nie zapadło w tej sprawie orzeczenie. W takiej sytuacji podejmowanie kolejnej próby zaostrzenia odpowiedzialności karnej lekarzy nie powinno mieć miejsca" - podkreślił prezes NRL.

Po drugie, ocenie samorządu lekarskiego przepisy ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 powinny regulować jedynie materię opisaną w tytule ustawy tj. dopłaty do oprocentowania kredytów bankowych i nie mogą wprowadzać istotnych zmian w materii tak odmiennej jak kodeks karny. "Wątpliwości budzi także po raz kolejny to, czy zachowano formalne wymogi procedowania legislacyjnego właściwe dla regulacji zmieniającej kodeks karny" - zauważył Matyja dalej.

Reklama

Równocześnie stwierdził, że nowelizacja tego konkretnego artykułu (art. 37a) budzi olbrzymi sprzeciw całego środowiska lekarskiego, ponieważ przepis ten może znaleźć zastosowanie także w sprawach dotyczących błędów medycznych.

"Z uwagi na charakter podejmowanych czynności zawodowych podejmowanych w celu ratowania życia i zdrowia swoich pacjentów lekarze są grupą zawodową, która nie jest wolna od ryzyka ponoszenia odpowiedzialności karnej. Lekarz, który dopuścił się błędu medycznego, musi wprawdzie liczyć się z poniesieniem konsekwencji swego czynu, wymierzana sankcja powinna być jednak sprawiedliwa, adekwatna do stopnia zawinienia, okoliczności, w jakich doszło do popełnienia czynu i postawy lekarza. Sąd orzekający musi mieć zatem pozostawioną szerszą swobodę wymiaru kary wolnościowej" - stwierdził Matyja.(PAP)

autorka: Klaudia Torchała

tor/ mhr/